Witam,
kolejny topic z prośbą o pomoc. Ostatnim razem zakładałem topic w sprawie zbiórki pieniędzy dla Kasi z Małomic i wasza pomoc była naprawdę bardzo znacząca. Kasia niestety zmarła w szpitalu, ale tym razem na pewno będzie inaczej. Pech chciał że ponownie ktoś z mojej okolicy (znów Małomic) potrzebuje pomocy - jest to 6 letnia Aurelka. Zostałem poproszony o przekazanie dalej linka w miejsca w których mogą się znaleźć ludzie dobrej woli - którzy zechcą pomóc.
Proszę, zerknijcie w linka - i jeżeli zechcecie wpłaćcie darowiznę, ponieważ sytuacja tej rodziny naprawdę jest trudna, i na prawdę potrzebują oni pomocy.
23 lutego 2010 - Aurelka czuje się lepiej niż przez ostatnich kilka dni; jest przytomna; może sama się podnieść na łóżku; chłoniak przestał się powiększać; jutro powinny być wyniki "wycinka"; nie wiadomo co z "warszawą", która ma już przygotowane w swojej placówce miejsce dla Aurelki;
22 lutego 2010 - nie podjęto jeszcze decyzji o przewiezieniu Aurelki do Warszawy; nie rozpoczęto leczenia "chemią"; w Małomicach osuszany i remontowany jest pokój Aurelki w jej rodzinnym domu; jest zawilgocony i nieocieplony; trzeba ten pokój odpowiednio przygotować, aby mogła do niego wrócić gdy rozpocznie się leczenie chemią; rodzice zostaną przeszkoleni w zakresie tej terapii, aby mogli ją kontynuować w domu;
21 lutego 2010 - nowotwór wydaje się rozszerzać bo zaczął boleśnie uciskać pęcherz; cały czas napływa od wszystkich pomoc finansowa i energetyczna;
20 lutego 2010 - jest źle. pojawia się pomysł przewiezienia Aurelki do Warszawy (Instytut Matki i Dziecka); wrocławscy lekarze planują rozpocząć chemioterapię dopiero po siedmiu dniach od pobrania wycinka; "warszawa" jest gotowa zacząć stosować "chemię" od razu; Aurelka wydaje się "gasnąć"; często traci przytomność;
19 lutego 2010 - mała czuje się gorzej; ma podłączony sączek i kroplówkę (prawdopodobnie z morfiną - brak konkretnych informacji); chłoniak jest rozciągnięty od prawej strony klatki piersiowej, aż do samego serca; lekarze nie będą operować; chcą zastosować chemioterapię;
18 lutego 2010 - lekarze diagnozują chłoniaka; operacyjnie pobierają wycinek do badań za pomocą nacięcia pod żebrami z prawej strony (nie otwierają klatki piersiowej w obawie o życie Aurelki); wysyłają wycinek do analizy (prawdopodobnie do Warszawy - brak konkretnych informacji); przeprowadzono badanie USG;
17 lutego 2010 - Aurelka zostaje przewieziona z Karpacza do Wrocławia (Dolnośląski Szpital Specjalistyczny im. T. Marciniaka).