https://www.tlpoker.pl/


LP international Poland    Kontakt            Użytkownicy: 107 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 18:22
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


The Evil Game

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
rss
Break!
  Radonk, May 06 2011

Stop
4 miesiące minęły od napisania poprzedniego bloga i od 2008 roku jest to najdłuższa przerwa. Nietrudno się domyślić, że przez ten czas działo się dużo, a pewnie nawet bardzo dużo. Niestety muszę nieco zawieść czytelników proszących o pikantne fakty, skandale czy ekscesy. Cóż... wszystko to było, ale na pewno nie mam w chwili obecnej najmniejszej ochoty się tym zajmować. Poza tym to trochę podróżowałem po świecie, niewiele grałem.

Motywacja
Już na początku roku zwracałem uwagę na brak wielkiej motywacji do gry w pokera. Złożyło się na to wiele czynników, nie o wszystkich chce mi tutaj opowiadać. Duże znaczenie odegrał w tym roczny downswing. Tak się akurat pechowo złożyło, że paskudnie przegrywałem (przegrywam) od mniej więcej 12 miesięcy. Na nic się zdało zwiększanie volume – mimo prawie 50 tysięcy turniejów SNG jestem, delikatnie mówiąc, „nieco” poszkodowany. Wariancja przestawiła mnie z wygrywającego grindera na „Rakeback PRO”. Swoją drogą nie widziałem jeszcze takiego pokerowego świństwa.

Jest takie powiedzenie, autorstwa polskiego arcymistrza Najdorfa: „Szachy nauczyły mnie wielu rzeczy, ale przede wszystkim nauczyły mnie przegrywać”. Parafrazując to zdanie powiem: „Poker nauczył mnie wielu rzeczy, ale przede wszystkim tego, że można przegrywać bez końca”. Nie chodzi w tym wszystkim o konkretne zyski/straty finansowe tylko o najzwyklejszą przyjemność z gry. Położył mnie też Black Friday – obecnie w żadnej kafejce nie ma odpowiedniego trafficu, żeby pograć SNG tak jak kiedyś.

Coaching
Trochę czasu poświeciłem na szkolenie innych osób. Zabawne, ale osoba którą uczę spokojnie wygrindowała właśnie pakiet do Las Vegas na World Series i inne promocje Jeśli kiedyś dostatecznie znudzę się samym graniem to na pewno dużo poważniej zajmę się organizacją szkoleń.

Brak celów
Jakkolwiek dziwacznie to brzmi nie istnieje w pokerze na chwilę obecną nic co bym chciał i mógł osiągnąć. Tak, wiem wygrać Main Event WSOP, miliony i inne, ale wśród celów realnych nie ma nic konkretnego co byłoby interesujące. Turnieje live?

Live
Na początku kwietnia zagrałem turniej Latvian Open w Rydze. Kilkudniowy event, megastruktura. Efekt tego był nieoczekiwanie taki, że grając dzień 1A usilnie przeglądałem wyszukiwarki samolotowe, czy będę miał dobre połączenie na jutro rano do Warszawy. Znalazłem super okazję i mniej więcej 30 minut później odpadłem. Nie zrobiłem tego celowo, po prostu stwierdziłem że blefuję kolejne rozdania „na chama” albo się nabuduję albo wylecę. Tym razem trafiłem na nutsa i spokojnie zabukowałem bilet. Był to ostatni rozegrany przeze mnie turniej. Mając takie nastawienie psychiczne nie wyobrażam sobie gry w jakimkolwiek innym turnieju live w najbliższym czasie.

Profesjonalizm
A więc tak sobie siedząc w pokerowym klozecie rozpocząłem poważne przemyślenia w jaki sposób można zawrócić na dawne wygrywające tory. Zdaję sobie sprawę, że droga nie będzie łatwa, ale większym problemem jest to, że w ogóle nie potrafię jej znaleźć. Mimo to jeszcze nie zamierzam kończyć kariery :D , a coś wymyślić trzeba.

Spostrzeżenia
W czasie swoich największych sukcesów (2010) grałem w pokera nie tylko codziennie. Potrafiłem grać dzień w dzień po 10 godzin zupełnie nie zwracając uwagi na inne sprawy. Na końcu przestałem już nawet analizować grę, istotne było tylko zagranie kolejnej sesji Jakkolwiek przyniosło to duże, wymierne sukcesy to odnoszę wrażenie, że gdzieś w tamtych czasach tkwi przyczyna dlaczego dzisiaj straciłem chęć do dalszej gry. Oczywiście jest też kilka innych powodów, bardzo poważnych jak np. spory swing. Wszystko to skumulowane w jedno przynosi dzisiaj kiepskie rezultaty.

Break!
Obecnie nie widzę innego wyjścia jak solidny odpoczynek od profesjonalnej gry w pokera. Nie mam żadnej pasji, żeby uczestniczyć w poważnych rozgrywkach live czy online. Nie widzę sensu, żeby grać np. w World Series itp. Natomiast bardzo chętnie odwiedzę jakąś fun pokerową imprezę typu „Puchar Ducha Puszczy”, czy HESOP ale dużo będzie zależeć od terminów. Ostatnio przejrzałem też różne konta i ze zdziwieniem zauważyłem, że posiadam ok. 40 ticketów do turków online, z buyinami od $100 w górę. A więc... freerolling czas zacząć!
Będą tego pozytywne aspekty, na pewno wrócę do (w miarę) regularnego pisania bloga. Ostatnio zostałem zaproszony przez kilka osób z warszawskiego środowiska do współudziału przy produkcji nowej strony-portalu, ale to kwestia ok 10-15 dni gdy pojawi się nowy adres www na polskiej scenie.

Pozdrawiam i do usłyszenia wkrótce!



*****1 votes

Komentarze (20)


Supernova
  Radonk, Jan 07 2011

Plus minus zgodnie z planem przekroczyłem przed chwilą granicę 100,000 VPP... fake?



A tak poza tym:
Organizatorzy paskudnie załatwili mój ulubiony program - High Stakes Poker, zezwalając PokerStars na sponsorowanie tego. Było oczywiste, że w takiej opcji zawodnicy FTP nie wystąpią i całość będzie po prostu nic nie warta. Niestety prawda jest taka, że prosi PS nie grają w 1/3 tak dobrze jak czołówka ftp... Wielka szkoda, bo w obecnej sytuacji nie widzę sensu oglądać tego programu. Zyska na tym na pewno Negreanu czy Duhamel, bo będą mogli sobie pograć w telewizji przeciwko graczom równym sobie, bez konieczności dopłacania do interesu i psucia sobie wizerunku.

Durrrr challenge...Szkoda durrra - jeśli przyjrzeć się głównym pulom w pojedynku z Catesem to jest tam cała masa coolerów, głównie w największych pulach. Przy grze HU po jakimś czase zawodnicy siedzą często na 5-10bi deep i tam wpadać non stop pod pociąg nie jest przyjemnie. Może jeszcze coś się odmieni, zobaczymy.



*****1 votes

Komentarze (41)


Elite 2011
  Radonk, Dec 31 2010

Za parę godzin zaczynamy oficjalnie nowy sezon pokerowy. Dla mnie jest on szczególnie ważny, gdyż od początku muszę szukać nowej motywacji do dalszej pracy. Po osiągnięciu SNE na PokerStars teoretycznie nie ma już nic więcej do czego mógłbym dążyć poza zachowaniem status quo. Jasne - zawsze może chodzić o "polepszenie umiejętności", "pieniądze" itp... W moim przypadku te czynniki są jakoby naturalne i ciągle poszukuję czegoś nowego, żeby można było się na tym skupić i atakować dwa razy mocniej.



Dlatego postanowiłem poważniej pościgać się z innymi graczami ze światowej czołówki o pierwsze miejsca w SNE race. Oczywiście, pierwszy raczej być nie mogę, z racji tego iż do gry na pewno zasiądzie Jorj95, który jest absolutnym mistrzem tłuczenia rake`u (i dodatkowo zarabiania!). Mimo wszystko myślę, że TOP10 jest całkowicie w moim zasięgu.

1,000,000 VPP chciałbym osiągnąć w maju...

...tak aby móc spokojnie wyruszyć do Las Vegas na kolejny WSOP (planuję ok. 10 eventów). SNElite/maj 2010 = 3 miejsce na świecie, ale jak wiadomo z roku na rok jest coraz trudniej i nie wiadomo jak będzie teraz. Dodam tylko, że chyba tylko kilku osobom w historii udała się taka sztuka (Elky,Jorj95, WizardofAhhs, skilled_sox - ktoś więcej?).



Na pewno wrzucę kilka update`ów. Poza tym mam parę świetnych pokerowych pomysłów, ale utrzymam je póki co w tajemnicy.






***2 votes

Komentarze (16)


Supernova Elite Radoom!!!
  Radonk, Oct 28 2010





***2 votes

Komentarze (61)


Sick moment!
  Radonk, Aug 15 2010



Solidny wykres na stawkach $60+ gdzieś tak od 1 czerwca. Co o tym sądzą drodzy czytelnicy?

Już jutro rozpoczynam wakacje - i bardzo dobrze; trudno znaleźć bardziej optymalny moment, żeby zregenerować siły przez ostatnią prostą w wyścigu o Supernova Elite. Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że Borys313 coraz bardziej wyprzedza mnie w tłuczeniu VPP. To chyba jakieś przekleństwo tej końcówki i zbliżania się do miliona pkt że takie paskudne wyniki się zdarzają.

Jest mnóstwo rzeczy do poprawy, przygotowałem nawet długą listę spraw, które muszę w grze przeanalizować. Zajmie mi to pewnie około miesiąca pod koniec obecnego roku, tak aby w 100% przygotowany atakować kolejny wyścig od 1 stycznia. Obecnie jestem już za bardzo zmęczony tym wszystkim. Na 100% nie będę kontynuował gry po przekroczeniu 1kk VPP w tym roku. Mam w planie zagrać w jakimś turnieju szachowym, do tego spróbuję w końcu wystąpić skutecznie live. Szykuję się na debiut w European Poker Tour, właśnie słyszę o EMOP Malta w listopadzie.

Na szczęście nie jest tak źle jak mogłoby sie wydawać, wyniki na stawkach poniżej 60$ to już tradycyjnie masakra dla przeciwników. Swoją drogą to bardzo dziwna sytuacja - za 27/38 jest tak łatwo dominować sity, a przy skoku tylko o jeden poziom trudności rosną trzykrotnie. Wielkim plusem jest gigantyczny rb, który nawet przy zwykłej supernovej rekompensuje spore straty z gry

Challenge
Zagrać w przeciągu 30 dni - 10,000 sng turbo na midstakes i zanotować profit z gry. Możliwe w ogóle?



0 votes

Komentarze (11)


Las Vegas shopping, baby!
  Radonk, Jul 09 2010

Pewien świetnie znany gracz z tlpoker namówił mnie na wypad na porządne zakupy w Las Vegas. Jako że nie lubię shoppingu zapewnił mnie, że sam się w tym sklepie ubiera i że warto się wybrać. Wsiadamy do taksy w Planet Hollywood, mówimy kolesiowi dokąd jedziemy. Dziwnie się trochę spojrzał, no ale co tam! Gdy tam dotarliśmy wybałuszyłem oczy ze zdumienia, warto było jechać taki kawał od centrum żeby zobaczyć taki wybór! Tyle ciuchów i jakie konkurencyjne ceny. Byłem poprzedniego dnia w Ceasars Palace Armani`s Exchange i tamci projektanci powinni częściej zaglądać w takie miejsca przy realizacji przyszłych modnych ubiorów. Piękne stylowe trampki na pierwszym planie, niestety jak dla mnie są za drogie. Przeszedłem się nieco w głąb sklepu tam już było taniej. Buty kosztowały nawet po 5 dolców.



Obok trampek wystawiono istne klejnoty, kryształy Swarovskiego i przeróżną luksusową biżuterię. Sympatyczna pani jubiler (stoi na fotce) poinformowała mnie, że można kupić coś eleganckiego już za 2,99$!



Spragniony lubczyk podszedł do automatu z zimną wodą przed sklepem aby nieco ochłonąć z wrażenia po tym co zobaczył. Niestety za 25 centów nie przewidziano szklanki i jak ktoś chciał pić trzeba było żłopać prosto z automatu.



Nasz hotel i sympatyczny basenik, po prawej Grand Chateau Marriotta, niżej kawałek naszego PHTowers




Ok zbieram się chłopaki, zaraz zaczynam Main Event Day Two. Wish me luck!



0 votes

Komentarze (29)


WSOP Main Event
  Radonk, May 08 2010

Decyzja oficjalnie podjęta! Zasadniczo zdecydowałem już jakiś czas temu, ale wyjazd na taką imprezę to jednak dość duże przedsięwzięcie logistyczno-organizacyjne zwłaszcza, że nie można w żaden sposób wkupić się przez soft. Po rozwiązaniu problemów technicznych, w czym pomogły mi nieoczekiwanie rozgrywane obecnie turnieje SCOOP i chęć wielu zawodników do uczestnictwa w nich, a zwłaszcza w eventach high... ale to już inny temat

Prawdę powiedziawszy stęskniłem się już nieco za USA. Zawsze jak wyjeżdżałem stamtąd to w jakimś sensie rozgoryczony. Pierwszy raz jechałem tam bardziej na wycieczkę niż na prawdziwe granie, ale wróciłem i tak bez grosza w kieszeni. Niemniej warto było zobaczyć jak wygląda profesjonalny świat pokera, bowiem dodaje to motywacji do dalszej pracy i osiągania coraz lepszych efektów. Zagrałem wtedy jakieś 30 turniejów w tym jednego WSOP w OH8 i praktycznie nic nie scashowałem. Walki toczyłem głównie z dziadkami w hotelu Sahara, a także Stratosphere. Mam pewien sentyment do tego wyjazdu i w tym roku na pewno postaram się tam wrócić i zagrać ze 2-3 rebuy-e po 50$


Po lewej Stratosfera, po prawej Sahara. Największe fiszernie świata

Drugi wyjazd kojarzy mi się fatalnie, a to za sprawą masakrycznych błędów "technicznych" jakie popełniłem po drodze. Za pierwszym razem - jak to często bywa - przez zupełny przypadek przylecieliśmy do USA idealnie. Późnym wieczorem wsiedliśmy do taksówki i praktycznie godzinę później długi sen. Rano pobudka około godziny 10-11 i organizm zaczyna normalnie funkcjonować. Nie zdawałem sobie w ogóle z tego sprawy, bo nie miałem żadnych problemów. Tymczasem drugim razem wylądowałem w LV o 14:00. Na lotnisku przywitał nas deszcz, a ja wkrótce poszedłem spać. Wstałem około północy, wyszedłem na cashówki do Venetiana. Myślałem nawet, że idealnie się złożyło bo Vegas to miasto które ożywa nocą. Nic bardziej błędnego jeśli ok 12:00 zaczniemy za 3 dni grać WSOP-a. W czasie tego turnieju błyskawicznie opadłem z sił i odpadłem. Nie grałem prawie żadnych innych turniejów, ale jak mogłem je grać skoro budziłem się ok 24:00 gdy wszystkie już ruszyły i nie miałem jak tego zmienić. Padłem ofiarą zjawiska "jet lag", o którym słyszałem wcześniej ale dopiero gdy odczułem je na własnej skórze zrozumiałem dlaczego np sportowcy uważnie pilnują sytuacji w których zmieniają strefy czasowe. Jeśli wybierasz się do USA na poważnie granie w turniejowego pokera - przemyśl godziny przylotów. Idealnie jest pojawić się na miejscu wieczorem po wyczerpującej podróży i iść spać. Wtedy od razu przystosowujesz się do normalnego rytmu dnia. Dla cash games nie ma to znaczenia - one idą non stop w wielu miejscach miasta.

Main Event był zawsze moim wielkim marzeniem. Przedkładam nieco turnieje WSOP nad inne cykle typu EPT (w którym zresztą jeszcze nie grałem) gdyż w moim odczuciu mają największą wartość dodaną i najsłabszy poziom. To zauważy każdy gdy siądzie do swojego pierwszego stolika. Całkowicie przypadkowi ludzie grają tam bez najmniejszego pojęcia. Myślę, że dobry doświadczony zawodnik powinien mieć ROI w okolicach 100% przeciwko takiemu towarzystwu, ale wariancja jest ogromna. Dlatego też z kilkoma zawodnikami z Polsce, a wybiera się ich trochę, rozważamy przeswapowanie udziałów. Nie podjąłem jeszcze decyzji czy będę handlował nimi w ofercie publicznej LOL. Powodem jest fakt, że możemy w kilka osób zagrać solidną spółdzielnią dzielącą kasę i wtedy z początkowych 10k$ będę grał turniej z faktycznym wpisowym np 3k$ :-) Pytanie też kto jedzie. Lubczyk i Ciejas podobno na pewno, Czaki i HWDP sobie myślą, Warsaw myśli, ze 2-3 inne osoby również. Do tego na pewno zagra Góral, zagra Simon. Pewnie ze wszystkich dużych turniejów w historii będziemy mieli najmocniejszą narodową ekipę.


Hotel Palms, here i stay

Supernova Elite. W związku z przemęczeniem, wyjazdami na turniej do Hiszpanii, na Main Event podjąłem decyzję o przeniesieniu terminu planu wykonania tego statusu na późniejszy. Nikt mi nie płaci za branie udziału w chorym wyścigu, a robienie rake`ow rekordów po 25k$ miesięcznie nic konkretnego mi nie daje (poza rakebackiem :D ) W tym czasie wyjadę sobie na wczasy, zagram I Ligę Seniorów *szachy! w Katowicach i trochę poodpoczywam. Wcale to nie oznacza, że zamierzam radykalnie zwolnić tempo, ale nie chce mi się ścigać. Jeśli Borys313 się zdecyduje szybko mnie gonić to będzie w tym roku pierwszy na mecie.



0 votes

Komentarze (21)


PokerStars VPP Express - 500,000 punktów
  Radonk, May 02 2010

Nie jest już chyba dla nikogo tajemnicą, że pociąg który wyruszył w długą podróż 1 stycznia mknie dzisiaj z ekspresową prędkością ku finałowej stacji. Z prędkością jaka zaskoczyła nawet mnie samego. Gdy planowałem całe przedsięwzięcie pt Supernova Elite liczyłem, że skończę w pocie czoła w okolicach listopada lub grudnia. Wiedziałem, że mam wielką motywację do pracy, która może nadać duże przyspieszenie, ale nie przypuszczałem, że aż takie.



Na początku stycznia priorytetem było 3,000 vpp dziennie co uważałem za bardzo dobry wynik. Bardzo szybko zauważyłem, że mogę robić nieco więcej. I jeszcze nieco więcej. Obecnie nie mam zaplanowanej żadnej konkretnej ilości punktów dziennie, ale dokładnie ile i o której godzinie mam zagrać. Ciągle pracuję nad zwiększeniem tempa do stałych 6,000 punktów dziennie (potrzebny milion w kalendarzowy rok), ale jeszcze nie jestem na to przygotowany (fizycznie).

Wynik mógłby być jeszcze lepszy, ale pod koniec kwietnia zaliczyłem “załamanie formy” i przez kilka dni praktycznie nic nie grałem. Przyczyną był występ (nie wiem czy to dobre słowo) na USOP Praga i jego konsekwencje. Jeśli mimo 17 godzinach snu siadam do komputera i po godzinie zamykają mi się oczy ze zmęczenia to znaczy, że trzeba zrobić sobie kilka dni przerwy. Tak też postąpiłem. Zagrałem w tym czasie w turnieju “na punkty” w Barze Alternatywnym i doszedłem do heads-up. W zasadzie nie miałem takiego planu chciałem tylko zjeść coś dobrego i pograć dla odprężenia ze 2 godzinki, ale karty nie pozwoliły mi wstać od stołu! Turniej wygrał CoHeR który grał jak ultrawariat i eliminował kolejno wszystkich przeciwników. Tego dnia pobiłem rekord. Mimo udziału w turnieju aż 40 uczestników doszedłem do heads-up z bardzo dużym stackiem nikogo nie eliminując. Wcześniej przez większość czasu na stole finałowym byłem chipliderem. Zabawne, że coś takiego jest w ogóle możliwe

Jeśli chodzi o konkretne wyniki… Nie zamierzam wklejać żadnych wykresów, pokazywać linii EV+ czy EV-. Obiecywałem sobie, że będą znacznie lepsze, tylko że osiągnięte w dużo dłuższym okresie. Proste wyliczenie pokazuje, że jeśli zrobię Elite 3 miesiące wcześniej, zaś właśnie te 3 miesiące poświęcę na granie już z tym statusem to wygram jeszcze więcej. Oczywiście nie poświęcę ich na żadne granie. Zainwestuję w przyszły rok, tak aby “zbudować” jeden z najszybszych młynków na świecie do zrobienia SNE od 1 stycznia 2011 roku. Wracając do wyników: ROI 2%, 28,000 turniejów, rb ponad 40%



W chwili obecnej cały czas rozważam wyjazd do Las Vegas na World Series of Poker. Byłby to już mój trzeci z rzędu występ na tej imprezie. 2 poprzednie kończyły się niedobrze, ale do trzech razy sztuka. Tym razem jeśli wsiądę do samolotu to tylko i wyłącznie po to aby zrealizować jedno z moich pokerowych marzeń i wystąpić w Main Event. Dzisiaj szkoda mi już czasu na 2 tygodniową wycieczkę na pustynię, aby grać donkamenty za $1,500 lub Venetiany, ale jeśli będę miał na to czas to i w nich z przyjemnością wystąpię, ale tylko jako dodatki do dania głównego.



0 votes

Komentarze (22)


Szkolenie pokerowe NL25---NL1000 !!!
  Radonk, Mar 31 2010

Witam! Od dłuższego czasu dojrzewała we mnie myśl, aby przeprowadzić w Polsce pierwsze prawdziwe szkolenie pokerowe na wzór amerykański. Moim celem jest taka praktyczna nauka graczy, aby przy systematycznej grze w rok zdołali przenieść się ze stawek low (NL25-NL50) nawet do poziomu NL1000. Gra na tych poziomach wbrew pozorom jest bardzo podobna do siebie. Wyżej grają ci którzy na niższych levelach zdobyli wcześniej odpowiedni bankroll na wyższe stawki. Wiele osób z NL25 dałoby sobie radę dużo wyżej, ale nie posiadają odpowiedniej ilości gotówki aby zagrać.

Organizator szkolenia: Rado



Systematyka szkolenia - Syllabus:

1) Aspekty psychologiczne.

Gra pozbawiona strachu - naturalne metody przezwyciężenia lęku. Sprzymierzeńcy i wrogowie w naszym umyśle. 5 złotych zasad nie wpadania w tilt. 5 złotych zasad jak wpędzić w tilt przeciwnika. Trash talking. Używki a gra w pokera. Chińskie sztuki walki.

2) Bankroll Management.

Agresywny bankroll management kluczowym punktem rozwoju. Gra z 30 buyinów - zalety i wady. Jak należy wykonać zwycięski shot na wyższe stawki? Lepsze i gorsze pokerroomy. Pożyczki i dłużnicy. Lista polskich graczy puszczonych z torbami.

3) Środowisko pokerowe.

Jak należy właściwie rozdawać karty? Oszuści i szulerzy. Poker tells. Wybór żetonów i talii do gry. Nauka rozpoznawania i grania znaczonymi kartami. Sztuczki żetonowe. Pozasportowe metody negatywnego wpłynięcia na przeciwnika: podawanie ciężkostrawnych posiłków, niekorzystne oświetlenie, gra na przepicie alkoholem itp. Ukryte jaskinie hazardu - gdzie po wejściu ustawy gra się grube stawki?

4) Jak grać żeby wygrać?

U mnie nauczysz się dlaczego przebicie przeciwnika na 300bb deep z 72off i pokazanie mu tego blefu jest opłacalne z pozycji buttona, a nie opłacalne ze small blinda. U mnie dowiesz się kiedy i dlaczego granie stylem weak-tight jest skuteczne a w jakich okolicznościach zgubne. Nauka pamięciowa układów startowych z każdej pozycji metodą SITA (korzystając z nowatorskich tabel startowych dostępnych tylko na moim szkoleniu). Rozgrywanie turna metodą statystyczną. Czy i komu warto pokazać blefy i zwycięskie układy?



5) Dodatkowe wykłady fakultatywne zaproszonych gości.

Po zapisaniu się chętnych wyślę do was ankietę w której będziecie mogli zagłosować który wykład wybieracie.

"Walka z internetowym trollem" - Rafał "Jack Daniels" Daniels

"Umiejętność dokupienia rivera w decydującej chwili" - Marcin "Góral" Horecki

"100 tysięcy dolarów zysku w rok. Pozytywny i negatywny wpływ challengu na bankroll" - Karol "TesseracT" Trzeszczkowski

"Duże przebicia - Jak zatłuc przeciwnika jeszcze przed flopem?" - Artur "Wasylaa" Wasek

"Zwycięstwo w dużym turnieju internetowym. Aspekty sławy" - Piotr "Łysy" Majewski


MIEJSCE I KOSZT SZKOLENIA:

Wykłady będą odbywać się w salach Uniwersytetu Warszawskiego w trybie wieczorowym. Termin zostanie podany wkrótce wraz ze spisem lektur do przeczytania. Całkowita cena to 600zł, ale jeśli kurs zostanie zorganizowany po raz drugi to będzie ona już wynosiła ponad 1000zł. Jest możliwość rozbicia płatności na raty bez odsetek. Ewentualne wpłaty tylko po potwierdzeniu przyjęcia kursanta.

100% SATYSFAKCJA GWARANTOWANA ALBO ZWROT PIENIĘDZY!!!



*****2 votes

Komentarze (37)


Destrukcja
  Radonk, Feb 26 2010


Wstałem i trochę pograłem sitków. Oto rezultaty. Jestem już dość blisko granic ludzkiej wytrzymałości z tym co się dzieje bo takie dni i sesje ostatnimi czasami nękają mnie non-stop. Destrukcja psychiczna, zdrowotna. Już z pół miliona rozdań, z 40,000 all-inów i nic dobrego z tego nie wychodzi. Dobrze tylko, że BM zawsze trzymam bo bym jeszcze na dodatek wypuścił się z torbami. W wykresie jak zawsze zjedzone ok $500 strat, kilka bi przegrałem z Jorjem95 w hyperturbo.

Nie grajcie w SNG ze 100bi bankrolla, odradzam.



0 votes

Komentarze (12)




Poprzednia strona   Następna strona


Łatwy VIP na portfelu skrill


Streamy pokerowe



Copyright © 2020. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker