https://www.tlpoker.pl/


LP international Poland latinoamerica Iceland    Kontakt            Użytkownicy: 129 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 21:24
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


Everlasting

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
rss
HaHa LoL!
  Try2BePerfect, Oct 05 2011

Tak z czystej ciekawości, zastanawiałem się czy w ogóle gram jako tako, po wprowadzeniu z miesiąc temu zmian do mojego stylu gry. Zazwyczaj w ogóle nie sprawdzam wyniku po sesji, czasami jak chcę coś zanalizować nawet zasłaniam wyniki by nie wpływało to na mój nastrój.

(We wrześniu prawie w ogóle nie grałem, wyjechałem, egzamin youngMBA, brat z nowej zelandii wrócił itd, a do tego zainstalowałem Dotę sobie i w nią napieprzałem)



Cieszę się że mam podejście do tego takie jak w nazwie wpisu. Życzcie mi więcej takiego mindsetu
Pozdro i Cya!



0 votes

Komentarze (8)


Dawno nie pisałem.
  Try2BePerfect, Aug 31 2011

Z uwagi że i tak HUD nie działa starsach i nie mam co robić, postanowiłem że jakiś wpis należało by zrobić bo już dawno nie pisałem.
Długo się męczyłem z pokerem i byłem mało wygrywającym graczem na nl100, postanowiłem że zejdę na nl50 by zobaczyć czy w ogóle umiem grać. Okazało się że umiem. Był to taki mały challenge, by rozegrać 50k rozdań i zobaczyć czy w ogóle będę wygrywać. 50k rozdań minęło z wynikiem ~5bb/100. Kilka wniosków wyciągnąłem analizując grę. Podstawowe to takie że:
-grając pierwsze bodajże 20k rozdań stylem 21/19 byłem 7,5bb/100
-grając później bardziej tight stylem 18/16 byłem -1,5bb/100
-po 21 nie wygrałem nic, większość zysków była między 16 a 20, trochę między 20-21.

Wziąłem sobie do serca te uwagi i wszedłem na nl100. Wygrywałem/przegrywałem bez różnicy dla mnie, zero tiltu jak zawsze. Zdaje się że to kwestia podejścia. Zredukowałem w końcu liczbę stołów do 4, koncentrując się na tym co robią przeciwnicy i tak dalej, ale dalej szło jak krew z nosa, zauważałem leaki, zdawało mi się że eksploatuję ich, ale ni chuja, "to nie to" wciąż było. Cały czas czułem że muszę robić jakieś fundamentalne błędy, a raczej coś ze sposobem myślenia jest nie tak, nie mogłem nic znaleźć. Pewnego razu zacząłem oglądać filmiki szkoleniowe, i w końcu! Jeden gościu, po prostu tak wyłożył wszystko, no wszystko mu wychodziło, a jego sposób myślenia był - jak dla mnie- genialny. To co na początku zauważyłem że koleś robił dużo dużo lepsze notatki niż ja. Zdawało by się że robienie notatek, prosta sprawa. Jednak moje notatki w porównaniu do jego po prostu ssały. Więc obejrzałem jego kilka odcinków jeszcze raz, notując sobie wszystko co on notuje by później to przeglądać i nauczyć się robić to co on. Zdecydowanie pomogło. Nie same notatki, ale przejęcie jego sposobu myślenia.
Z semi nita, grającego 20/17, ostatnio gram 23/19, ale same statystyki nie ważne. Dużo ważniejsze jest skąd się biorą wygrane. Próbka jest super mała, niecałe 2k rozdań, ale to tak naprawdę aż 3 sesje(sporo czasu poświęcam na oglądanie filmików i inne rzeczy), zagrane z pełną koncentracją, zero tiltu, po prostu stylem A+.
Sam kierunek czerwonej linii już o czymś świadczy, sam wiem bo po prostu jak się gra jak ja poprzednio to nawet w ciągu dowolnych 2k rozdań było ciężko by ta kurewska czerwona linia chociaż poziomo zasuwała.



Wish me luck
PS. Jestem tylko 60bb powyżej EV, więc wygrane to nie żaden heater w stylu 10x z rzędu wygrałem QQ na AK, nie trafiałem też często spotów typu AAvsKK, zdaję mnie się, że wręcz na odwrót.



0 votes

Komentarze (9)


Jajecznica, dobry chlebek, a do tego...
  Try2BePerfect, Mar 17 2011

Jajecznica, dobry chlebek, a do tego chałka z masełkiem i dobra kawa mmm..
Może być coś przyjemniejszego w życiu?
No jakby odrzucić tę chałkę to może czas spędzony z ukochaną kobietą

Nie ma to jak pyszne śniadanko o w pół do drugiej i do tego dobry film (Good will hunting).
Racja?

Tak przy okazji, podjąłem pewną ważną decyzję ostatnio, i znam swój następny życiowy ruch: All-in.



0 votes

Komentarze (27)


Tiltlessness.
  Try2BePerfect, Jan 28 2011

Dodane przez : Try2BePerfect

***** Hand History for Game 1111111111 ***** Poker Stars
$100.00 USD NL Texas Hold'em - Friday, January 28, 02:32:05 ET 2011
Table T 835516557 Real Money
Seat 4 is the button
Seat 1: Hero $196.05 USD - VPIP: 20, PFR: 16, 3B: 6, AF: 3.5, Hands: 247183
Seat 4: Player4 $80.50 USD - VPIP: 46, PFR: 12, 3B: 0, AF: 3.3, Hands: 26
Player4 posts small blind [$0.50 USD].
Hero posts big blind [$1.00 USD].

'holecards'
Dealt to Hero [KsAs ]
Player4 raises [$1.50 USD]
Hero raises [$9.00 USD]
Player4 calls [$8.00 USD]

Flop (Pot : $18.50)

   Kd7h6s
Hero bets [$10.00 USD]
Player4 raises [$70.50 USD]
Hero calls [$60.50 USD]

Turn (Pot : $159.50)

   Kd7h6s6h

River (Pot : $159.50)

   Kd7h6s6hQh
Hero shows KsAs
Player4 shows 4h2h
Player4 wins $160.50 USD from main pot



Dodane przez : Try2BePerfect

***** Hand History for Game 1111111111 ***** Poker Stars
$100.00 USD NL Texas Hold'em - Friday, January 28, 02:42:26 ET 2011
Table T 835516557 Real Money
Seat 5 is the button
Seat 1: Hero $127.25 USD - VPIP: 20, PFR: 16, 3B: 6, AF: 3.5, Hands: 247183
Seat 2: Player2 $95.10 USD - VPIP: 56, PFR: 18, 3B: 7, AF: 0.4, Hands: 34
Seat 3: Player3 $75.40 USD - VPIP: 40, PFR: 0, 3B: 0, AF: 2.7, Hands: 25
Seat 4: Player4 $144.70 USD - VPIP: 46, PFR: 12, 3B: 0, AF: 3.3, Hands: 26
Seat 5: Player5 $123.85 USD - VPIP: 20, PFR: 15, 3B: 4, AF: 3.4, Hands: 801
Seat 6: Player6 $100.00 USD - VPIP: 20, PFR: 16, 3B: 5, AF: 1.8, Hands: 2970
Player6 posts small blind [$0.50 USD].
Hero posts big blind [$1.00 USD].

'holecards'
Dealt to Hero [6s4s ]
Player2 calls [$1.00 USD]
Player3 folds
Player4 calls [$1.00 USD]
Player5 folds
Player6 folds
Hero checks

Flop (Pot : $3.50)

   4hQh6h
Hero bets [$4.00 USD]
Player2 folds
Player4 calls [$4.00 USD]

Turn (Pot : $11.50)

   4hQh6h6d
Hero bets [$10.00 USD]
Player4 raises [$20.00 USD]
Hero raises [$38.00 USD]
Player4 raises [$119.70 USD]
Hero calls [$74.25 USD]
Player4 wins $17.45 USD

River (Pot : $236.00)

   4hQh6h6dQd
Hero shows 6s4s
Player4 shows 5dQs
Player4 wins $253.00 USD from main pot



A ja tylko "whatever", w ogóle mnie to nie rusza, nawet zadowolony jestem, gramy dalej

(to ten sam przeciwnik)



0 votes

Komentarze (3)


**DIE-TA**
  Try2BePerfect, Jan 18 2011

Więc tak jak obiecałem, postaram się napisać trochę o tej drugiej "połowie".

od czego by tu zacząć... 90% "super diet" jest do dupy. Może od tego
Każda dieta "wyjątkowa" w sumie jest do kitu, uważam. Przez wyjątkową mam na
myśli taką która rezygnuje z danej grupy produktów, lub każe jeść jedzenie
tylko jednego rodzaju. Dużo by gadać ale ich działanie opiera się głownie na tym
że zaczynamy się nudzić danym jedzeniem i po kilku dniach/tygodniach zaczynamy
jeść po prostu tego mniej. Zapewniam że dieta która by mówiła że masz się
odżywiać tylko chipsami cebulowymi, też sprawi że zaczniesz tracić na wadze.
Zaczniesz wyniszczać organizm, tracić mięśnie, gromadzić tłuszcz albo w ogóle nie
będziesz już mógł nawet patrzeć na te chipsy i będziesz jeść paczkę dziennie...

Dobra dieta to smaczna dieta
A tak naprawdę "dieta" powinna być po prostu czymś co normalnie jesz, a nie
trzymasz się przez 2-3 tygodnie i wracasz później do fastfoodow i tego typu rzeczy.

Ostatnio będąc ciekaw ile tak naprawdę jem, zpisałem swoje "menu", poważyłem prod.
i policzyłem ile kalorii zjadłem w ciągu dnia(liczby obok odpowiadają za:
białko/węglowodany/tłuszcze

"menu" z pewnego dnia z zeszłego tygodnia:

Śniadanie:
3 białka jajek 27/-/-
2 żółtka jajek -/-/14,4
2x tost (po 30g) 5,4/30/4,4
2x plaster polędwicy(po 20g) 6,8/0,4/5
200ml mleka 6/10/1

białko 16,5/1,3/1,8
150ml mleka 4,5/7,5/0,75

Obiad:
Wołowina 125g 26,25/-/4,5
makaraon 100g 10/75/2,6
surówka 150g 2,5/7,4/0,3

Coffe:
woda
mleko 50ml 1,5/2,5/0,25
cukier(10g) -/10/-

białko 16,5/1,3/1,8
150ml mleka 4,5/7,5/0,75

Kolacja:
2x tost(po 30g) 5,4/30/4,4
2x plaster polędwicy(po 20g) 6,8/0,4/5
2x plaster sera(po 25g) 13/5/12
200ml mleka 6/10/1

Ostatecznie zjadłem:
Białka: 163g
Węgli: 208g
Tłuszczu: 57g

Co daje 2009 kcal !!!
Jako 82kg "zawodnik" powininem przy 5-6 treningach/tydzień, wsuwać około 3400kcal
by utrzymać masę ciała! A zjadłem tylko 2000kcal. I muszę wam powiedzieć że
przez cały dzień nie czułem się głodny, ani nie "nie dojadałem" posiłków.
Były normalne, nie jakieś malutkie, ale też nie brałem dokładek. Jak widać
nie taki diabeł straszny.

Zjadłem 2g białka/kg masy ciała (tyle powinno być przy budowaniu masy)
(w każdym posiłku nie więcej niż 40g- więcej organizm nie jest w stanie przetrawić)
a mam prawe 1400 kcal niedoboru kalorii! To daje w ciągu tygodnia 9800kcal, czyli
odpowiada spaleniu około 1kg tłuszczu! Oczywiście wynika z tego po prostu że
jadłem za mało, następnego dnia starałem się to poprawić:

Śniadanie:
Tuńczyk(130g) 27,5/-/1,5
100g ciemnego piecz 5/49/1,5
1kiwi(60g) 0,5/7/-
mleko 200ml 6/10/1

Soczek 200ml 0,2/22/0,2
czekolada 20g (2 kawałki) 1/12,5/6

białko 16,5/1,3/1,8
200ml mleka 4,5/7,5/1


Obiad(prawie to samo, trochę więcej zjadłem):
Wołowina 125g 26,25/-/4,5
makaraon 150g 15/112,5/4
surówka 150g 2,5/7,5/0,5

białko 16,5/1,3/1,8
200ml mleka 4,5/7,5/1

Kolacja: (zbyt duża zdecydowanie )
3kromki 8/40/5
2x pl mięsa 7/0,5/5
2x pl pasztetu 7/0,5/6
1x pl sera 7/2,5/6
200ml mleka 6/10/1
(przyjąłem że pasztet~szynka, na pewno ma więcej tłuszczu)

Co daje w sumie tego dnia 161g białka i 2246kcal, Zwiększyłem trochę ilość kalorii
ale nie wiele bo zredukowałem z kolei ilość tłuszczu zjedzonego.

Mam nadzieję że widzicie, że odpowiednia dieta, nie oznacza wcale głodówki.

Nie mam żadnego planu że na śnadanie coś tam +coś tam, obiad, przekąska itd itd
Po prostu korzystam ze swojej wiedzy na temat jedzenia, i ile powinienem zjeść.
Takie plany są do dupy, bo wiadaomo że po 2-3 dniach wam się znudzi to samo menu
i nie będziecie się trzymać założeń.

Na razie jem zapewne w ciągu dnia trochę więcej, i nie pilnuję się aż tak bardzo,
ale za mniej więcej tydzień zmieniam trening, na typowo rzeźba/redukcja, gdzie
ponad połowa bitwy to dieta, więc z pewnością będę stosował różne sztuczki
i pilnował diety

Są ogólne rady do których każdy może się stosować, jednak nie da się stworzyć
jednego planu żywieniowego dla wszystkich. Ludzie różnią się od siebie wieloma
rzeczami (wiem że brzmi to banalnie), jednak wielu z nich mimo to myśli że to co
działa dla mojego ulubionego sportowcy/aktora będzie równie dobre dla mnie.
Oprócz takich oczywistych rzeczy jak płeć, waga, wiek wzrost, ludzie różnią się
typem przemiany materii. Rozróżniamy 3 główne: endomorfik, mezomorfik i egzomorfik
Każdy z nich będzie miał łatwiej w pewnych dziedzinach a trudniej w innych.
Ludzie mają różne cele, jedni chcą być silniejsi inni mieć ładny abs a inni po
prostu czuś się dobrze. Do tego, co ważniejsze, są gotowi zapłacić za to różne
ceny by to osiągnąć (chodzi mi o psychikę). Nie wspominając już o tym
że mają różne doświadczenie w treningu i to też powinno wpływać na ich plan
działania.

*********************************************************************************

Dla zainteresowanych!

Z tego względu, pomyślałem że wiele osób mogłoby skorzystać z mojego
doświadczenia i oszczędzić sobie godzin spędzonych na czytaniu książek
i artykułów o treningu i diecie. Fragment mojej wiedzy macie tutaj i w wpisie
poniżej (o treningu). Mogę również pomóc w miarę możliwości w wyborze odżywek
i suplementów. O taki "coaching" osobisty pytajcie najlepiej na pm.
Wyślę wtedy swój numer gg/maila i się umówimy na "sesyjkę" i sobie poważnie porozmawiamy
(skype/osobiście)

(jeżeli ktoś z W-wy to możliwe też jest umówienie się na "wspóny trening"
na którym obgadamy to samo a ja będę mógł przy okazji wytłumaczyć/poprawić
technikę ćwiczeń u kliejnta) (U mnie, u niego, lub na jakiejś siłowni).

Pewnie spodziewaliście się więcej ciekawostek o diecie i konkretów, ale jest ich tak
dużo że wpis byłby na kilka stron i nie mam tyle czasu pisać o nich

Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie tego coachingu, to smiało pytajcie.
(najlepiej na pm)



0 votes

Komentarze (32)


Siłownia-trening-rady.
  Try2BePerfect, Jan 07 2011

Siemanko!

Więc dziś trochę o siłowni i diecie. Spróbuję się streszczać, by was nie zanudzać i siebie nie męczyć zbytnio.

Zacznijmy może od podstaw. Możliwym przyrostem masy mięśniowej jest około 5kg na rok! Nie oczekujcie że po 2 miesiącach
będziecie wyglądać jak modele z Man's Health. Nie ma cudów. Są sterydy, ale ich nie polecam.

Nie ma sensu jeść dużo więcej kalorii przy budowaniu masy mięśniowej. Ile razy słyszałem kogoś kto opychał się
ciastkami czy chipsami mówiącego -robię masę. (albo raczej coś w stylu "łobię maszę"). Do zbudowania mięśni potrzeba
wam równomiernego w ciągu dnia dostarczania białka organizmowi najlepiej wraz z wolno przyswajalnymi węglowodanami(złożonymi).
Do tego trzeba odpoczywać. Nie powinniście spać mniej niż 8h. Mięśnie rosną gdy się regenerują.

Kreatyna czy odżywka białkowa(white powder) to nie są magiczne proszki które sprawią że nie musicie już jeść nic poza tym.
Mogą pomóc(sam używam), ale nie zastąpią logicznego bilansowania diety i odpowiedniej ilości odpoczynku między dniami treningowymi.

Irytują mnie ludzie którzy robią specjalistyczne treningi, po 3 ćwiczenia na jedną partię mięśniową (np. biceps) a jednocześnie
nie mogą w martwym ciągu podnieść własnego ciężaru. Lub inni, co mają tylko trening klata/plecy/klata/plecy..
Ważny jest pomyślunek. Zdecydowanie polecam na wstępie 3+1 główne ćwiczenia, ćwiczenie "króle" a mianowicie:
Deadlift(martwyciąg, w skrócie DL);
Squat(przysiad, SQ);
Bench press(wyciskanie na ławce płaskiej, BP);
Chin-up(podciąganie na drążku).

Jeżeli twoje maxymalne (1rep max) wyniki w tych ćwiczeniach nie są zbliżone chociaż do twojego BW (body weight, ciężar własnego ciała)
to możesz się uważać zdecydowanie za początkującego BB(nie big blind, bodybuildera ). W tym wypadku nie ma po prostu w czym
rzeźbić, więc specjalistyczne treningi nie mają wg mnie większego sensu, chyba że chcesz się pobawić. Czemu te ćwiczenia królują?

Spójrzcie sami ile partii mięśniowych jest aktywnych przy tych 4 ćwiczeniach:









Co łączy te ćwiczenia? Wszystkie one polegają na ćwiczeniu z wolnymi ciężarami, dzięki temu każde z nich wymaga pracy mnóstwa mięśni.

Dobrze.
Gdy mamy za sobą kilka podstaw przejdźmy do przykładowego planu (strategii) treningu i samej rozpiski treningów (mój trening)

1. Zacząłem (ten "cykl") z początkiem grudnia, planując w 2 miesiące odzyskać formę, i dojść do
5x75kg Bench Press
5x80kg Squat
5x75kg Deadlift.

Tak jak się spodziewałem moja forma mocno spadła, i pod koniec listopad mój 1rep max dla BP był 65kg. Dla SQ i DL nie robiłem pomiarów
ale założyłem że są pewnie w pobliżu tych 65kg (pewnie Squat trochę więcej, a DL trochę mniej od SQ).

Pierwszy tydzień przed grudniem wyglądał bardzo prosto:
Pon: BP: 5x5x55kg
Wt: SQ: 5x5x60kg
Śr: DL: 5x5x60kg
Czw, Pt: off
Sob: cardio
Ndz: SQ: 5x5x65kg; BP: 5x5x60kg

Jak widać, bardzo bardzo prosty plan
Później go rozbudowałem trochę. I zaraz napiszę jak wyglądał.
Każda partia mięśniowa miała odpowiedni odpoczynek przed następnym treningiem, do tego nie byłem zbyt zmęczony na koszykówce.

Jak (generalnie) wygląda wspinanie się na wyższe ciężary?
Bardzo prosto, wytłumaczę na przykładzie tego tygodnia treningowego:

Pn: DL 5x5x65kg + Chin-up 3x5 (wide grip, mid, close, total 15sets)
Wt: SQ 5x5x70kg + BP 5x6x60kg
Śr: off
Czw: koszykówka(wf)
Pt: BP 5x7x60kg + Chin-up(same)
Sb: off
Ndz: SQ 5x6x70kg + BP 5x7x60kg

W skrócie chodzi o to, że gdy robię jakiegoś ćwiczenia 5 serii po 5 powtórzeń, to staram się zrobić 5 serii po 8 powtórzeń.
Gdy to mi się uda (5x8) to dokładam 5kg i znów robię 5x5. Proste, prawda?

Ok, trochę odnośnie strategii. 3tyg few reps+heavy weights, 1tydz+ many reps +light weight. Co to znaczy?
Przez 3 tygodnie w miesiącu robię 5x 5-8 ( 5 serii po 5 do 8 powtórzeń) z odpowiednio ciężkimi ciężarami
ostatni tydzień w miesiącu zrzucam kilka kg ze sztangi na duże partie mięśniowe robię po 8-10 powtórzeń w serii, na mniejsze 10-12 powt.

Powoduje to że mięśnie muszą ciągle się przystosowywać i są odpowiednio stymulowane by rosły.

Trening uległ później jeszcze zmianie, i teraz wg mnie jest najlepszym z możliwych:

Standardowa moja rozpiska, wraz z ciężarami z jakimi jestem teraz (trenuje 3 dni treningu 1 dzień przerwy i tak ciurkiem):

Poniedziałek(03.01.2011):
Squat 5x8x70kg
Romanian Deadlift 3x6x50kg
calf raise 3xmax 20kg (wznoszenie łydki z 20kg talerzem w łapie)
+brzuch

Wtorek:
Bench Press: 5x8x65kg
Inclined BP: 3x8x45kg
Overhead Press: 3x8x40kg

Środa:
chin-up wide grip 3x5
chin-up mid grip 3x5
chin-up close grip 3x5
bent rows 3x8x45kg (wiosłowanie sztangą)
+brzuch

Czwartek: Off !

Piątek:
Squat 5x7x75kg
Romanian Deadlift 5x7x55kg
calf raise 3xmax x20kg(+bez talerza po każdej serii ile dam radę jeszcze wzniosów)
+brzuch

Itd... Czyli średnio teraz ćwiczę 5-6 razy w tygodniu

Kilka ważnych zasad odnośnie treningu:
-nie oczekuj szybkich efektów.
-musisz lubić swój trening (=> każde ćwiczenie mi sprawia frajdę, a szczególnie gdy wykonam zamierzoną ilość powtórzeń).
-siłownia to ta łatwa część treningu, równie ważne i wymagające większej dyscypliny jest dieta i odpoczynek.
-Jeżeli nie masz dobrze opanowanej techniki ćwiczeń z wolnymi ciężarami zacznij od małych ciężarów i skup się najpierw na niej.
-Wsłuchujcie się w swój organizm. Mój trening działa dla mnie, jest prosty angażuje wszystkie mięśnie i widzę progres. I go lubię.
Może dla Ciebie inny byłby lepszy, musisz wiedzieć kiedy jesteś przetrenowany i za dużo ćwiczysz a kiedy powinieneś zwiększyć ilość serii/ciężarów.
(wsłuchując się w swój organizm nie mam na myśli, ee nie lubię przysiadów, nie będę ich robić. Nie opierdalać się!)

Dieta.. puff i tak już jest długi ten wpis, ostatnio nawet zrobiłem bilans wszystkiego co jem w ciągu dnia z policzeniem kalorii,gram białka itp.
okazuje się że "dieta" takowa wcale nie jest taka straszna, a nawet bardzo wygodna. Ciekawe wyniki wyszły, zobaczymy z jakim odzewem
spotka się ten wpis, to może napiszę trochę o diecie, kilku głupich mitach, odchudzaniu itp.

Pozdro i miłego dnia



*****1 votes

Komentarze (19)


Jaki Tytuł Bloga?
  Try2BePerfect, Jan 01 2011

Hej Ludziska! I kobiety..
Just kidding :-]

Dawno nie pisałem, wiem. A to dlatego że...


[...]
-imjubei2 (11-10-2010 21:20)
btw. ile do supernovy Ci brakuje?

-dużo
zważywszy że nie planuję jej zodbyć już;
coś mniej niż 40k

-eee, to się w miesiąc robi

-(..)w miesiac.. ta , sa jeszcze inne rzeczy do robienia w życiu.

-hmm, ja bym na Twoim miejscu rozważył to do końca roku

-poza tym nie lubię grać jak mi się nie chce

[...]

-na Twoim miejscu bym tak to rozplanował, żeby do tej supernovy się dotoczyć do końca roku, ponad 2,5 miesiąca.

-no wieemm
dobra jeszcze raz to rozważe
ale bad beaty beda twoja wina! :D

I tak się zaczęła przygoda!
Jeszcze raz wielkie dzięki Imjubej

Na poważnie zająłem się tym 25. października, miałem wtedy 65 125 VPP (po każdej sesji zapisywałem ilość VPP)


Bach bach, zacząłem ostro, później trochę straciłem zapału ale nadal było nieźle, w połowie grudnia egzamin z mehcaniki płynów był
więc zwolniłem z pokerem i kilka dni nawet nie grałem, a później to już.. no zresztą wszystko widać
Generalnie super uczucie, gdy coś zaplanujesz, później dążysz do tego długo długo i na końcu plan jest wykonany, i wszystko cacy.
Niezłe ego boost i w ogóle
(mówię tu zarówno o Supernova jak i egzamin z mechaniki płynów- 5# raz do niego podchodziłem!)

W listopadzie zaliczyłem mega swinga w $, pograłem sobie na nl400 nawet, przegrałem raptem 2,25BI co daje mi 9BI na nl100 na którym
znów głownie gram. W międzyczasie zorientowałem się że na nl200 czasami siedzą jakieś potwory typu "pobolero" czy "chojjisad" z
którymi nie mam co się mierzyć w ogóle i też ich trochę wsparłem finansowo. No ale jak już się pozbierałem, zobaczyłem gdzie moje
miejsce, to teraz grzeję dupę na nl100, i znów wskakuję od czasu do czasu na nl200 jak są jakieś miłe rybki (frajerzy pograją ze 100
rąk i idą sobie często.. grr)

Uff, księgokowść to nie moja mocna strona.. :D, Sporo mi zajęły (pisze tego bloga na raty) ale wychodzi na to, że całkowity profit w
w tym roku z pokera wynosi niecałe 15k$(wliczając bonus który zaraz kupię). Zastanawiałem się nad tym czy to dużo czy nie. Ciężko w sumie to porównać z kimś, bo każdy
ma inną sytuację. W normalnym życiu możesz znaleźć kogoś na tym samym stanowisku i się dowiedzieć ile zarabia. I zazwyczaj zarabia
przynajmniej podobnie. Natomiast w pokerze.. Są ludzie co może 1k$ wygrali na nl10, inni grając lepiej i więcej na tym samym limicie
10k$ w roku, a inni grając na nl400 czy wyżej kilkadziesiąt k$. Więc praktycznie każdy gra inaczej, inną ilość godzin, na innych
limitach i wydaje mi się że to mało porównywalne. Tak czy owak, z jakieś półtora czy 2 miesiące temu, ustawiłem sobie cel, by mój
całkowity bankroll (w zł+$) wyniósł pewną równą sumę w zł. Po starannych obliczeniach i przyjęciu kursu USD/PLN 3zł, wyszło że
przekroczyłem tę magiczną liczbę o niecałe 0,25% !!! No i nie dodając do ogólnego wyniku "gorącej gotówki" w szufladzie
To już 3 duży sukces w ciągu ostatniego miesiąca (płyny, 100kVPP, i to)

A skoro przy celach jesteśmy, to na ten rok chciałem zrobić prawko na motor, nie jest źle, bo jestem w połowie
Zaczeło się robić zimno, i bałem się że nie zdąże przed śniegami przystąpić do egzaminu więc w połowie października przerwałem
po 8/20h wyjeżdzonych na kursie, wracam jak tylko stopnieją śniego i na poczatku sezonu mam zamiar zdać egzamin.
Drugi cel był, zanorować miesiąc (w roku) z profitem 10k$, wiedziałem że mierzyłem trochę wysoko i się rzeczywiście nie udało,
ale było to tak naprawdę coś w co miałem celować w sumie, a nie koniecznie spełnić, jeśli rozumiecie o co biega

By nie dłużyć już, skończę ten wpis, ale planuję niedługo następny, napiszę o wynikach na siłce w 2010, planach (na 2011) i może
jakichś osobistych stuffaf. Napiszę może też trochę o samym treningu i diecie, ale spróbuję nie zanudzać was super dietą, tylko
wytłumaczyć trochę o co w tym chodzi

Cu next time!

Mało obrazków w tym blogu, więc wrzućmy coś miłego dla oka :







0 votes

Komentarze (5)


Poker skills.
  Try2BePerfect, Oct 31 2010



Które z tych umiejętności są wg Was najważniejsze?
Zapraszam do dyskusji.



0 votes

Komentarze (21)


Wakacje! I inne.
  Try2BePerfect, Oct 06 2010

Dawno nie pisałem. Wpis poświęcę w dużej mierze mojemu ostatniemu wakacyjnemu wyjazdowi, gdyż uważam
że był ciekawszy niż to co się dzieje u mnie w pokerze. Postaram się również rozważyć czy ważniejsza
jest przyszłość, czy może przeszłość, oraz spojrzeć z innej niż zwykle strony na przeciwnika w pokerze.
Sądzę że forma zdjęcie + krótki opsi będzie dużo ciekawsza niż mnóstwo literek, któych i tak aż naddto w tym
wpisie .


To zaczynamy!

Gdy wszyscy się rozgoszczą w swoich kajutach, można się rozejrzeć...


Miło gdy są takie widoki:


Wtedy można pożeglować, z czujnym kapitańskim okiem obok:


-A hoj kapitanie! Widzę duży statek przed nami!

-Toż to zwykła burdelkoja! Patrz lepiej gdzie płyniemy sterniku.

Ops... Kapitanie, wpadliśmy...

(Na zdjęciu ja w pomarańczowym sztormiaku, za sterem siostra cioteczna, żona kapitana)
(Na zdjęciu jest 9 w skali boforta, w jednym porywie może było 10...)

Jednak sztorm kiedyś się kończy. Warto wtedy zejść pod pokład i coś wszamać...

(Prescuto 1,25kg, i dobry serek )

Gdy już podjemy, warto coś pozwiedzać:

Dubrovnik:

A w nim:



Warto pozwiedzać i parki narodowe:




W między czasie gdy tylko się da z przyjemnością można ponurkować!
(pozdrowienia dla Baku za płetwy i maskę!)


Gotowi na wycieczkę po podwodnym świecie? To lecimy! ..A raczej płyniemy






Powietrze się kończy, więc czas wypływać ...


Jeszcze wypływając zdjęcie masztu:


No i na małym spacerku, po wyjściu na brzeg:


:-)
W ogóle wyjazd na taki rejs dał mi odpocząć od codziennej rzeczywistości.
Na jachcie nie było praktycznie neta, nie było laptopa, telefonów nie odbierałem bo i by mnie to kosztowało
krocie (chyba za dzwonienie z komórki 5zł/min, i 1,5zł/sms'a). Pływałem sobie po morzu i trzeba było się
skoncentrować na innych sprawach, bardziej na "teraz" niż na "później". Inne otoczenie, inni ludzie niż
zazwyczaj mnie otaczający, to wszystko sprawiło że po prostu nie myślałem o tym co zwykle zaprzątało
moją głowę. A po powrocie mam inne trochę spojrzenie na codzienne rzeczy, jestem bardziej wyluzowany, i mniej
się przejmuję tym by z wszystkim zdążyć i o niczym nie zapomnieć. I podoba mi się to .

*************************************************************************************

Ważniejsze niż to co się wydarzyło z moim poekrem przez ostatnie miesiące, jest to co planuję. Jak
czytelnicy mojego bloga wiedzą, planowałem wyrobić 100VPP na PS by zdobyć status SuperNovy zgarnąć
bonus, i wymarzoną koszulkę z nikiem . Jednak zostało mi coś koło 40tys punktów do wyrobienia,
i mimo że jakiś miesiąc temu zaopatrzyłem się z TableNinja, na którym i na 18 stołach mogłem zasuwać
to ciężko to nazwać pokerem. Dziś pograłem na 6 stołach, oh! cóż to za wspaniała gra. Wszystko rozbija
się o tzw krytyczne sytuacje. Bo tak naprawdę, przez 90% czasu, jak gracz na 18 stołach, wszystko idzie
gładko. Gorzej, gdy nakładają ci się 2-3 sytuacje gdy musisz pomyśleć, chcesz obejrzeć poprzednie
rozdanie, a na innym stole chciałbyś zrobić wartościową notatkę. Wtedy siłą rzeczy trzeba z czegoś
zrezygnować, choćby z części "procesorka" w głowie na myślenie na rozdaniami. Im mniej stołów tym takie
krytyczne sytuacje występują rzadziej. Dla mnie chyba granicą przyjemnej gry jest te 6 stołów. Muszę być
dosyć mocno skoncetrowany prawie cały czas, na pewno 4 stoły by mnie mniej męczyły, ale na razie mi to
odpowiada. Początkującym graczom radziłbym zacząć od np 2 stołów, i dodawać ich ilość w miarę rozwoju
skilla, opanowania i podzielności uwagi.

Co do innego spojrzenia na pokerowego przeciwnika, to króciutko opowiem o co mi chodzi. Mianowicie będąc na
jachcie, jedna osoba z załogi wzięła takie coś na czym można było popykać w tekkena. Pewnego razu się
przyglądam jak tam sobie gra, i widzę że mu coś z jednym przeciwnikiem nie idzie.
-Co tam? - pytam
-Eh, nie mogę go pokonać. Szukam jego słabych punktów. -odpowiedział.
Ostatnie jego zadnie utkwiło mi w pamięci. Szukam jego słabych punktów. Zaskakujące było później że z tego
co widziałem to nawet żadnych kombosów się nie uczył, coś czym ja się od razu zająłem gdy dostałem tego
pseudo gameboya do łap. Ale szukał od razu słabych punktów u przeciwnika.
To samo podejście można chyba zaaplikować do gry przy stoliku pokerowym. Find the weak points in your opponent
and attack them. W sumie to samo mówił Sun Tzu: "Avoid strong, attack weakness". Tak więc okazuje się że to
czego doświadczyłem, było już starą mądrością, jednak przedstawioną dla mnie w nowy zaskakujący sposób.
* * * * * * * * *
Tylko dla wytrwałych, i zapalonych czytelników bloga:

Jak wiadomo przeszłości nie da się zmienić(pomijam zmienianie poglądów innych na przeszłość). Co może się
wydać kontr intuicyjne, przyszłość (wg mnie) też nie. Zauważmy proszę (drodzy blogreaderzy) że nikt nigdy
nie był w przyszłości. Tak naprawdę można i poddać w wątpliwość istnienie przeszłości, ale z niej mamy
tak zwane wspomnienia. Tylko podejmując decyzje w teraźniejszości, można przelewać przyszłość w przeszłość
i w ten sposób wpływać na świat. Można oczywiście zaplanować przyszłość (O, moja teoria nabiera sensu)
ale przecież robimy to tylko i wyłącznie Tu i teraz(planujemy). A wszystkie działania zawsze podejmujemy
w teraźniejszości, czyli znów nie robimy nic z przyszłością.
(Rozważmy może zatem, czy przeszłość może wpływać na przyszłość, lub odwrotnie)[innym razem ]

Innym ciekawym zagadnieniem nad którym się zastanawiałem pewnego wieczoru w minione wakacje jest to co jest
celem życia. Wpierw przyszła mi do głowy myśl "Bycie idealnym". Zaraz po tym pytanie, "celem jest Ideał, sam
w sobie, czy może dążenie do ideału?". Czy może być człowiek który chce tylko Dążyć do ideału, ale nie
pragnie wcale go osiągnąć?
Jeżeli tylko pragnie dążyć, to wynika z tego że wcale nie chce nigdy osiągnąć tego ideału, ponieważ jak tylko
by osiągnął ten ideał, nie miałby już celu w życiu, czyli byłaby katastrofa. Zatem dążąc do ideału, będzie
się cały obawiał tego że osiągnie ideał. Prowadzi to do pewnego rodzaju paradoksu, gdyż ktoś kto dąży do
czegoś, obawia się że to osiągnie. Ale jeżeli nikt nie jest idealny i cel takowy jest z góry nie osiągalny,
to co nam pozostaje jak tylko dążenie do ideału? Ano dążenie do ideału, w celu go osiągnięcia a nie samego
dążenia. Trochę to zagmatwane i pewnie moje wywodu również mogą mieć gdzieś niedorzeczności, lecz generalnie
miało to trochę pobudzić was do rozmyślania, jak i podsumować moje własne przemyślenia, żebym mógł do tego
wrócić kiedyś i pokontemplować..
Do tego wszystkiego dochodzi "szczęście", jak i mój kolejny pomysł dążenia po kolei do szczęścia i do ideału..

* * * * * * * * *

Do usłyszenia następnym razem!

P.S. Są jacyś zainteresowani streszczeniem 4 miesięcznego rozplanowanego i wykonanego w całości (nawet zdjęcia w trakcie robiłem)
planu treningowego? Czerwiec-Wrzesień? Mam pozapisywane swoje wagi dosyć regularnie, więc jest co porównywać i o czym rozmawiać

P.S.2 Miło mi jak przeczytałeś wszystko :-).



0 votes

Komentarze (10)


Żegna się wami jeden...
  Try2BePerfect, Jul 14 2010

Powiedzcie mi cośkolwiek o tych rozdaniach, przeciwnik wygląda na dona
55/33/1.8 z 400 rąk. z 31% fold to 3bet pf.
www.tlpoker.pl/h/116861

www.tlpoker.pl/h/116862

Zastanawiam się czy powinienem grać tak deep, doszedłem do wniosku iż bardzo możliwe że nie
Macie też tak, że im bardziej chcecie wygrać tym wam gorzej idzie w pokerze? Ja w Lipcu grałem pewnie już tyle co przez
2,5 miesiąca zeszłe w sumie, a mimo to jestem na minus, mimo zaliczenia kwietnia na marca na +2,5k; maja na +2,5k, i czerwca (z 15h gry-sesja) na jakieś +0,5k
to w lipcu jestem na -minus- o_O?! W ogóle nie myślę w kategoriach downswing, ale słyszałem o nim, i opowieści o nim mogłyby pasować do tego co się dzieje teraz

Jak na razie wkładam sporo wysiłku w grę, jestem często zmęczony grą, wyniki nie są super, nawet pojawia się tilt czasami o którym miałem pojęcie, że jest to jeden z silniejszych aspektów mojej gry. Myślałem że "sztorm" przez który przechodzę w końcu minie i wypłynę w końcu na spokojne wody grindowania, po 4-5h dziennie, na 10-14 stolikach, jak teraz gram. Ale na razie trwa jako-takie granie. Planuję do końca roku zdobyć status supenovy(jestem 1/3 drogi).
A dziś planuję popracować nad swoim podejściem do gry, zastanowić się po co mi w ogóle poker i czego od niego oczekuję? Pieniądze oczywiście są na liście których oczekuję, ale wcześniej od pokera dostawałem wiele pożytecznych "nauczek" lekcji. Ostatnio coraz więcej poker zabiera -czasu, nerwów, a coraz mniej daje tych pożytecznych lekcji, bo coraz bardziej technicznych rzeczy muszę się uczyć które nie maja żadnego zastosowania w codziennym życiu.
Nom więc tak sobie żyję i żegna(m) się z wami:

Jaki będzie nowy awatar? Kto wie... ?

I've failed over and over and over again in my life and that is why I succeed.
Michael Jordan

No to pomóżcie jeszcze z wyborem Avatara
Ma być cool/budzić szacun i w ogóle :D





0 votes

Komentarze (4)




Poprzednia strona   Następna strona



Bonusy pokerowe


Streamy pokerowe



Copyright © 2019. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker