https://www.tlpoker.pl/


LP international Poland    Kontakt            Użytkownicy: 112 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 10:10
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


LP.net blog

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
rss
Nowy semestr i ponowne ogarnięcie
  Gawuss, Feb 15 2011

Mialem dzisiaj zaczac wreszcie grind w lutym po 2 tygodniowej przerwie spedzonej glownie w Lublinie praktycznie bez dostepu do laptopa ale zmienilem troche plany. Wrocilem z zajec ok 15 i postanowilem sie zdrzemac, obudzilem sie o 19.15 i jak sprawdzilem godzine na zegarku to myslalem, ze jest 7 rano a nie wieczorem (w telefonie mam AM lub PM) i juz mialem sie zbierac do szkoly ale zorientowalem sie ze dopiero obudzilem sie z drzemki...nic dziwnego, jak wczoraj w nocy spalem 3-4h heh. W kazdym razie pierwotny plan na dzisiejszy dzien byl taki, zeby przeanalizowac pare rozdan i zaczac grac. Wstalem, zjadlem kolacje i z kolegami zaczelismy proces przeprowadzki do innych pokoi (zmieniamy sie co ~100 dni bo pokoje roznia sie wielkoscia i chcielismy, zeby bylo fair). Troche zajelo mi ogarnianie pokoju po koledze, ktory tam wczesniej urzedowal i wlasnie przed chwila skonczylem wszystko ukladac, odkurzac, etc. W kazdym razie jest juz 22:40, jutro mam na 8.30, a przydaloby sie w sumie wyspac, zeby pozniej nie marnowac czasu na drzemke. Update bloga (a wlasciwie blogow, tego na liquidzie tez) mialem zrobic podczas ferii, ale no wyszlo jak wyszlo i zebralem sie do tego dopiero teraz. Nie chce mi sie zbytnio grac, a jako ze lubie miec wszystko uporzadkowane i ogarniete to postanowlem wreszcie zebrac sie do pisania bloga i posprzatania troche dysku. Pogram juz jutro, w tym semestrze czwartki i piatki bede mial praktycznie wolne, wiec bede mogl bardziej przylozyc sie do gry bez zbednych stresow. Takze oto jestem, pisze tego posta, wiec przejde juz moze do podsumowania stycznia, bo wstep wyszedl troszke dlugi .

Challenge Bociana zakonczylem sukcesem, udalo mi sie rozegrac z gory zalozone 60 godzin, z czego jestem zadowolny, ale wiadomo - zawsze moglo byc lepiej.



Udalo mi sie zrobic ladny plus, szczegolnie, ze poczatek nie byl zbyt fajny. Przyzwyczailem sie grac dluzsze sesje i nie przychodzi mi to juz z takim trudem jak kiedys. Zagranie 1000 rozdan w jeden dzien bylo dla mnie problemem, a teraz 1,5 - 2k wydaje sie standardem. Wiem, wiem, polowa lutego juz za mna, a nie zagralem jeszcze ani jednego rozdania...zle sle sie z tym czuje, nie powiem, ale potrzebowalem troche odpoczynku od Warszawy. Nie bylo mnie miesiac w domu i juz nie wytrzymywalem w tym miescie, wiec odpoczynek dobrze mi zrobil. Niby spedzilem te 4 dni w Wiedniu w styczniu (z PPT odpadlem pierwszego dnia, TT v QQ na shorcie, ale mimo to wyjazd bardzo sie udal), ale stesknilem sie za rodzinnym miastem i znajomymi.

Jeszcze polowa miesiaca przede mna, wiec jest czas na 'przepracowanie' chociaz tych 60h. Musze wpasc w pokerowa rutyne, w dobrym tego slowa znaczeniu - analizowac rozdania, ogladac filmiki, a przede wszystkim grac, grac i jeszcze raz grac. Jeszcze tylko ok. 4 miesiecy zostalo do mojej mniej wiecej 15-miesiecznej przerwy od studiow, wiec przydaloby sie zaczac ja bedac juz pokerowo ogarnietym i zdolnym do poswiecenia grze jeszcze wiecej czasu.
Pisalem juz o tym w shoutboxie, ale jakby ktos nie wiedzial, to wystapilem jako gosc w 2 (linki: 1, 2) filmikach coachingowych Manyaca i jakby ktos je obejrzal, to dajcie znac jak wyszlo, bo to moj pierwszy taki wystep i jestem ciekaw co myslicie

To chyba wszystko o czym chcialem dzisiaj napisac. Postaram sie updatowac moje postepy w ogarnieciu troche czesciej niz do tej pory - trzymajcie za mnie kciuki .

Michał





0 votes

Komentarze (5)


2010 / 2011
  Gawuss, Jan 09 2011

2010 pokerowo byl rokiem bardzo slabym. Zagralem troche wiecej rozdan niz w 2009 bo "aż" 214k, w duzym stopniu dzieki zakladowi z Manyaciem o rozegranie 125k handow w 3 miesiace, ktory mimo jego wszelkich watpliwosci wygralem. Jednak jesli chodzi o jakosc mojej gry to nie byla zbyt dobra, po napieprzaniu na sile X godzin dziennie nie wytrzymalem psychicznie gdy zlapal mnie na dodatek bad run i wrzesien byl zdecydowanie najgorszym miesiacem w zeszlym roku. Nigdy nie czulem sie bardziej zyciowo stiltowany. Wracajac jeszcze do jakosci mojej gry to musze jednak stwierdzic, ze troche zwiekszylo sie moje pojecie o pokerze, ogladalem sporo filmikow coachingowych, przeanalizowalem nawet pare rozdan co wczesniej zbyt czesto mi sie nie zdarzalo.
Koncowy wynik jest po prostu zalosny i nie mam zamiaru go tu upubliczniac mimo, ze skonczylem ten rok zarobiony.
Jesli chodzi o sprawy poza pokerowe, to w 2010 zamknalem pewien epizod w swoim zyciu, a mianowicie skonczylem liceum i zdalem mature. Czasami mysle, ze chcialbym tam wrocic, bo byl to bardzo pozytywny okres w moim zyciu ale z dnia na dzien ciesze sie coraz bardziej tym co jest teraz - mieszkam z 2 kolegami w Warszawie, bez rodzicow, utrzymuje sie sam, studiuje. Co prawda gdy uda mi sie zaliczyc 1 rok studiow biore dziekanke (w wiadomym celu ) i prawdopodobnie wyjezdzam z kilkoma kolegami do Tajlandii. Mam tez zamiar pojechac w zajebista podroz, o ktorej marze juz od dawna - przejechac cale Stany samochodem, od wschodniego do zachodniego wybrzeza. Taki trip chcialbym zaczac gdzies na wiosne 2012 roku i potrwalby pewnie miesiac lub dwa. Fajnie byloby dojechac do Vegas na WSOPa i spelnic kolejne marzenie i wziac w nim udzial tuz po ukonczeniu 21 lat.
Wracajac jeszcze na chwile do ubieglego roku to oprocz zdania matury zdalem tez prawko, bylem z bratem na PCA i pojechalem ze znajomymi na Hip Hop Kemp (zajebisty festiwal, jednak to byl moj jedyny trip w tamte wakacje ).
Plany na 2011 mam calkiem ambitne, ogolnie rzecz biorac chce sie po prostu ogarnac. Styczen jak narazie jest troche leniwy jednak sie rozkrecam, zaczynam planowac sobie kazdy dzien/tydzien tak aby jak najmniej go marnowac i juz widze male postepy jesli chodzi o wykonywanie tych krotkoterminowych planow W piatek jade z dziewczyna na PPT do Wiednia, moze one time pyknie i wygram ten event, zeby zaczac nowy rok z przytupem , pozniej ucze sie do sesji i mam 2 tygodnie luzu w lutym.
Tak w ogole to w ten piatek wystapilem goscinnie w 2 filmikach coachingowych z Manyaciem, jakby ktos z Was to obejrzal to napiszcie co i jak, bo jestem ciekaw jak wypadlem

EDIT: Zapomnialem napisac o tym, ze zbieram sie do zrobienia bierzmowania, bo moj brat (nie Manyac) poprosil mnie, abym byl swiadkiem na jego slubie. Moze ktos z Was wie gdzie w Warszawie (najlepiej szybko i przyjemnie) moge to zrobic ? Mam tez zamiar zalozyc konto w banku lub nie wiem, jakas lokate czy cos takiego, zeby wreszcie zaczac odkladac gdzies hajs. Jakies propozycje ??

Na koniec dla urozmaicenia tego posta piosenka:


To chyba tyle na dzisiaj. Powodzenia wszystkim, a szczegolnie tym nieogarnietym

Michał



0 votes

Komentarze (6)


Czas się ogarnąć
  Gawuss, Dec 13 2010

W ten weekend spedzilem sporo czasu w kasynie obsujac znajomych, ktorzy grali w turnieju Paradise. Kajriss zajal 4 miejsce, Maniek 6, a Kino 7. W kazdym razie grali w pokera, a ja sie tylko patrzylem. Ostatnio zbyt duzo czasu spedzam patrzac, a wiecej nawet i nie patrzac jak ktos gra i juz mnie to powoli denerwuje. Strasznie sie opierdalam i nie moge sie zebrac do gry. A to mi sie nie chce, a to gdzies wychodze, a to boli mnie glowa, a to tiltuje sie przez jakies pierdoly do napisania do szkoly, chce mi sie spac, etc.
Na uczelni mielismy wybrac w tym semestrze jakis dodatkowy przedmiot i na liscie zauwazylem dobrze zapowiadajacy sie elective o nazwie "Time management: barrier to stress". Nigdy w zyciu nie slyszalem, zeby ktos tak wolno mowil i byl tak nudny jak babka, ktora prowadzi ten kurs. Moze i znalazlbym tam pare uzytecznych informacji, np. zeby dzielic wszystko na male czesci, zaczynac od tych najwazniejszych, bla bla bla, ale ona po prostu nie potrafi tego przekazac w interesujacy i przekonujacy sposob.
Mimo to, juz najwyzszy czas na wziecie sie w garsc. Manyac, Kajriss i reszta znajomych, ktorzy graja w pokera, ciagle smieja sie ze mnie i wypomina mi, ze malo gram, ze nigdy nie zagram 20k rozdan miesiecznie, etc. co mnie troche denerwuje ale maja racje, bo opierdalam sie niesamowicie, w ogole nie moge sie zmotywowac do gry i analizy.
Planuje co tydzien lub dwa troche wydluzac sobie liste rzeczy do zrobienia, zaczynajac od ogladania kilku filmikow i analizowaniu paru rozdan tygodniowo dodajac do tego jakies pompki, brzuszki itp., zeby lepiej sie czuc, no i oczywiscie kilka(nascie) godzin czystej gry w pokera. Zbyt duzo czasu przepierdalam ogladajac jakies pierdoly w necie, wchodzac na te same strony po raz n-ty i marudzac, ze oj moze dzisiaj jednak nie bede gral, bo jakis zmulony jestem, o ! nowy odcinek HIMYM, a obejrze sobie, a czasu na pokera brak..
Nie wiem, moze macie jakies pomysly jaka kare moge sobie wymyslic, jesli nie wykonam przynajmniej 80-90% z zalozonych wczesniej rzeczy do zrobienia ??

edit: tak na marginesie jestem w tym miesiacu po 3 dniach gry 4k eur w pizde co jeszcze bardziej mnie demotywuje, a powinno jednak dzialac w druga strone...

MUSZE SIE KURWA WRESZCIE OGARNAC !!!



Michał



*****1 votes

Komentarze (19)


Blog informacyjny
  Gawuss, Oct 20 2010

Prawie miesiac temu zaczalem studia w Warszawie i jak dotad jest calkiem spoko. Nawet polubilem zycie tutaj, stolica ma swoj klimat Mam fajnych ludzi na uczelni, a studia sa raczej luzackie.
Wczoraj gralem pierwszy raz w pokera odkad skonczylem zaklad (pisalem o nim na liquidzie) i na dobry poczatek powrotu do grindowania wygralem 750e Teraz mam zamiar zabrac sie za pokera jak nigdy, szczegolnie, ze mam do tego zajebiste warunki. Duzo czasu wolnego, roommate, ktory ma mega w chuj zajawke i non stop oglada filmiki/analizuje/gra (nl50) i tym samym motywuje mnie do dzialania. Teraz takie pytanie niekoniecznie tylko do osob mieszkajacych w Warszawie: jesli ktos z Was, grajacy 1/2-2/4nl+, chcialby razem analizowac rozdania, robic sweat sesje etc., niech da znac.
Btw. jak wyglada ta sekcja pokera na kozminskim ?? Moze zajrzalbym kilka razy tak z ciekawosci.




P.S. Bloga pisalem klawiatura firmy Logitech - model MX 5500 - i musze powiedziec, ze jest to naprawde kawal dobrej klawiatury. Malo ktora bezprzewodowa klawiatura potrafi tak szybko reagowac na uderzenia w klawisze.


No iii to jak narazie wszystko. Trzymajcie sie !





0 votes

Komentarze (10)


Jeszcze tylko 2 lata...
  Gawuss, Jul 05 2010

...i bede mogl wybrac sie do Vegas Dzisiaj koncze 19 lat - to moje ostatnie 'naste' urodziny.

Oczywiscie moje plany na czerwiec sie nie powiodly. Mialem zagrac min. 40k rozdan, a zagralem 11 Za duzo sie dzieje w wakacje, zeby siedziec caly czas przed kompem.

Zaczalem ostatnio sporo kwestionowac swoja gre. Zszedlem specjalnie nizej, zeby poprawic bledy i grac solidniej. Kupilem HEM'a i musze powiedziec, ze nie zaluje, ale przydaloby sie kilka dodatkowych statystyk, ktorych uzywalem w PT. Pewnie mozna je jakos dodac, kiedys cos pokombinuje. Musze pogadac z Dzulu i Legiem o tej 'wspolnej mobilizacji w dazeniu do nl1k'. Mam nadzieje, ze uda nam sie zgadac i wzajemnie pomagac w rozwoju.

Kilka dni temu odebralem wyniki matur. Polski poszedl mi najgorzej - 43%, z podstawowej matmy mialem 88%, angielski podst. 100%, rozsz. 99%, a z rozszerzonej geografii 55%.
Jesli chodzi o studia, to wybralem BBA in Management (zarzadzanie z wykladowym j. ang.) na Kozminskim. Ktos pytal sie mnie, dlaczego mam placic za studia, skoro moglbym pojsc na UW/SGH. Na SGH bym sie nie dostal to raz, dwa - na UW studia w j. ang. sa tylko 2 letnie magisterskie, a nie jak tutaj licencjat + magister. Moze za rok sprobuje czegos innego, gdyby nie spodobalo mi sie na ALK. Nie mam zamiaru studiowac czegos na sile. Bede mieszkal z dwoma mega spoko, ogarnietymi kolegami, wiec zapowiada sie ciekawie

Obejrzalem niedawno "Mr. Nobody". Film moim zdaniem bardzo dobry. Opowiada o chlopcu, ktory w wieku 9 lat musi podjac decyzje z ktorym z rodzicow zamieszkac i pokazuje kilka roznych 'wersji' jego zycia, w zaleznosci od jego decyzji.

Fajna piosenka z tego filmu:


GL,

Michał



0 votes

Komentarze (5)


Dylemat
  Gawuss, Jun 09 2010

Jeśli chodzi o wyniki z maja to w skrocie skonczylem na plus ~4k eur po mega duzej ilosci rozdan (7,6k).
Pod koniec maja zaczalem sie ogarniac. Trzy razy w tygodniu chodze na silownie, zaczalem wiecej grac (goal na czerwiec - 40k rozdan, jak na mnie to bardzo duzo).

Nie dosc, ze zbliza sie najbardziej prawdopodobna data (24 czerwiec) realizacji mojej kary po przegranym zakladzie, to juz za 4 miesiace bede studentem.
I tu pojawia sie problem. Glowny plan polega na wybraniu sie na studia do Warszawy i wspolnym mieszkaniu z 2 kolegami z Lublina. Jednak nadal nie wiem czy Warszawa to dobre dla mnie miejsce. Wiekszosc znajomych, ktorzy tam studiuja/studiowali, strasznie narzeka na to miasto.
Jednym z wiekszych minusow sa duze odleglosci, co rowna sie gorszemu kontatkowi z innymi i mniejszej szansie zaklimatyzowania sie i zapoznania z nowymi ludzmi z uczelni.
Lublin jest za to miastem studenckim. Jest tutaj jedno, calkiem duze miasteczko akademickie, w centrum skupiaja sie wszystkie kluby, bary etc. w przeciwienstwie do Warszawy, gdzie wszystko jest porozrzucane.
Bardzo zzylem sie ze swoimi tutejszymi znajomymi, wytworzylismy miedzy soba specyficzny klimat. Nie chcialbym zrywac z nimi kontaktu, a jednak studiowanie w Warszawie z pewnoscia by go pogorszylo. Wydaje mi sie tez, ze trudno bedzie mi stworzyc podobna wiez z ludzmi w Warszawie.
Co jakis czas miewam watpliwosci czy pojsc na studia, jednak postanowilem sobie, ze sprobuje, bo przeciez nic nie trace prawda ? Tylko nadal zastanawiam sie nad miastem, w ktorym te studia podjac. Warszawa moze okazac sie dobrym pomyslem, spodobal mi sie kierunek na Kozminskim (zarzadzanie z wykladowym j. ang; w Lublinie nie znalazlem nic ciekawego) - jedyne co ryzykuje to pieniadze i czas. Gdybym sprobowal i po jakims czasie stwierdzil, ze to nie dla mnie, bylbym po prostu rok 'w plecy'. Nie jest to nic strasznego, ale nadal mam dylemat.
Pomijajac wszystkie minusy Warszawy, dochodze do wniosku, ze chyba warto sprobowac. "No risk, no fun", najwyzej wroce do Lublina, bo przeciez nie bede meczyl sie tam na sile, dokoncze rok grajac w pokera, a od nastepnego pazdziernika sprobuje pobyc studentem w Lublinie

A co Wy myslicie - Lublin czy Warszawa ?



0 votes

Komentarze (25)


Wakacje !
  Gawuss, May 18 2010

http://www.liquidpoker.net/blog/viewblog.php?id=886120 - wersja po angielsku, a tutaj wyjątkowo wersja polska dla nieuków.

Skończyłem już właściwie wszystkie matury. Został mi jeszcze tylko ustny angielski rozszerzony, ale to tylko formalność. Zajebiście się cieszę, że już koniec, ale przegrałem z koleżanką zakład o różnicę 1 punktu i będę musiał przez godzinę stać w centrum miasta z tabliczka "Darmowe przytulanie". W sumie nie jest to jakaś straszna kara, ale jednak fakt bycia przegranym mnie nie cieszy

Od jutra zaczynam ogarniać dni jak tylko zechcę. Zapisuję się na siłownię i rozpoczynam upgranioną sesję w pokera.

To chyba wszystko jak na razie. Będę starał się pisać o moim luzackim wakacyjnym życiu na bieżąco

GL,

Michał



0 votes

Komentarze (5)


High school graduation + March/April results
  Gawuss, Apr 29 2010

It's high time I updated my blog because I haven't posted any graphs/results from March or April yet. I didn't play a whole lot in March - 20k hands only. I ran really bad and ended that month down about 5k euros but I managed to win it all back in April (10k hands lol I know, +5k euros).
+ Pokaż tekst +


The small amount of hands I put in during the last 2 months is mostly due to the fact that I started learning for my finals, which are starting next Tuesday, and that I wanted to make the most of my last days at school with my friends. High school is basically over. There is a graduation celebration tomorrow and to be blunt with you, I'll probably shed a few tears because it has been the best time of my life so far and I'm going to miss it a lot.

On the bright side, holidays after the finals will be 4 month-long and my plans for that time period are basically to play as much poker as possible and just relax. I and my friends are going to attend the Hip-Hop Kemp in Czech Republic in August which is bound to be an awesome trip and I'm really looking forward to it.

I guess that's it for now.

Good luck to everybody,

Mike




0 votes

Komentarze (8)


Fortuna
  Gawuss, Apr 14 2010

Kolega z klasy będzie próbował dostać się do łódzkiej filmowki i nakręcił 10 minutowy film, który chciałby, żebyście ocenili. Enjoy





0 votes

Komentarze (29)


Amsterdam
  Gawuss, Mar 14 2010

Wiekszosc z Was nie czytala pewnie mojego bloga na liquidpoker.net, dlatego postanowilem wrzucac tu stare, ciekawsze posty. Nie ma ich za wiele, ale mysle, ze tym o weekendzie w Amsterdamie warto sie pochwalic
________________________________________________________

So as you know I randomly decided to go on a trip to Amsterdam with 2 friends. The weekend was bound to be great and we had a lot of fun. After we had arrived to the hotel (link), we went out to do some sightseeing and the first thing we noticed was obviously a nearby coffeeshop, where we smoked our first joints later in the evening.+ Pokaż tekst +


The guidebook said we had to see the Dam Square.+ Pokaż tekst +

We visited the famous Madam Tussauds museum. I had been to one in London before but this one was just great and well-worth the 21 euro entry fee.+ Pokaż tekst +


We ate something in a thai restaurant we found and headed to the hotel. We had to get some rest after walking all day long. And what's the best thing to do to relax in Amsterdam besides fucking a whore from Red Light District ? Smoking weed.
We didn't want to lose our way to the hotel after getting high so we chose the nearby coffeshop I mentioned before. We walk in and ask for weed obv. The guy gives us a whole menu with different kinds of weed and hash. As first timers (well, we smoked weed before but being in a legally run coffeshop was something new to us and we naturally felt a little bit anxious) we decided to go with pre-rolled joints - there were two kinds of them, with skunk and with some strong Dutch shit, which we chose, cause we ain't no pussies right ?! And no, we didn't buy just one joint. My super intelligent friend suggested to buy 3 - one for each of us. + Pokaż tekst +


God damn, we destroyed ourselves. At least I did. I smoked only half of it (the most of us all) and wow... Luckily I didn't freak out and had only fun ideas such as feeling the city - and I gotta tell you, Amsterdam feels great We put what we got left into a bag and started looking for a grocery store. Every street looked the same and that's why we had to go back like every 2 minutes to the street where our hotel was placed. I remember when we were standing on a bridge and Filemon said that we should look to the left and then to the right. IT ALL LOOKED EXACTLY THE SAME ! 2 people riding a bike, the same lighting, buildings etc. Just wow.
Some 17 year-olders saw that we were kinda lost and they approached us. We asked them how to get to the grocery store. As we were walking in the direction they had shown us, 2 of them ran to us and asked if we could buy them something too. They thought we were looking for a coffeeshop. So since we still had our joints we gave them all of it. It's pretty funny how underage kids in Netherlands seek to buy some weed while the same thing occurs in, for instance, Poland but it regards alcohol.
So we finally found the grocery store, bought some snacks and came back to our room.+ Pokaż tekst +


The next day we woke up at like 11 a.m. and went out in search of a place to eat breakfast. Somehow we found a small, homelike bar, which turned out to be the greatest spot to eat breakfest ever ! + Pokaż tekst +


Then, obviously, we had to do some sightseeing. We were planning on renting bikes but even without them everything was really close to our hotel. Max. 15-20min walk to, for example, Red Light District or Leidesplein.+ Pokaż tekst +


After dinner we went on a boat trip, which was really nice. Amsterdam looks amazing in the night and IMO it's a perfect place to spend a romantic weekend with your girlfriend + Pokaż tekst +


Then we visited the Sex Museum that we found by accident...
+ Pokaż tekst +


... and then we checked out the Red Light District. Apparently it's forbidden to take pictures of the ladies so I don't have any You just have to imagine the hottest chicks you've ever seen in your life and that's basically what we saw there. And a 'meeting' with one of them costs only 50 EUR. So sick
Later in the evening we decided to chill on Leidesplein, which is one of the best places to have fun in Amsterdam, there are lots of bars, clubs, and most importantly people. The Bulldog+ Pokaż tekst +

- a well-known coffeeshop company or whatever had its franchise there so we went in and instead of buying 3 strongest joints like we did the night before, we picked only one with skunk. It was enough to make us feel really relaxed and was a perfect ending to that day.
Sunday was uneventful, we ate pancakes for breakfast (but this time in The Pancake Bakery), bought some souvenirs and the rest of the time we were just walking around, enjoying the beautiful city of Amsterdam.
That's it I guess. I don't need to say that it was one of the best weekends I had in my life. I'd definitely recommend such a trip to everyone. Go there whenever you get a chance to. I'll leave you with some more photos
+ Pokaż tekst +


Hope you enjoyed

Peace,
Mike



0 votes

Komentarze (5)




Poprzednia strona   Następna strona


Łatwy VIP na portfelu skrill


Streamy pokerowe



Copyright © 2019. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker