https://www.tlpoker.pl/


LP international Poland latinoamerica Iceland    Kontakt            Użytkownicy: 137 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 20:54
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


just pure flow

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
rss
Rozterki młodego cekina (CYCKI)
  kajtush44, Oct 03 2011

Ciągle coś mi zawadza drogę do wylania z siebie kolejnego kawałka mojego życia Podchodziłem psychicznie do skrobania ze 100 razy od czasu ostatniego odcinka, ale jako tako czułem się w tym spełniony poprzez newsa o mnie lub przez zlot i wydawało mi się, że nie ma co przesadzać i każdy się już mną przesycił ^^ Ale to było dawno temu i mimo wszystko trzeba zrobić update! Postaram się bardzo nie rozpisać bo o wielu zagadnieniach chciałbym wspomnieć, a jak pierdolnę 10 stron to nikt nie przeczyta
Wiele osób dawało mi znać, że piszę niezrozumiałym językiem. Zrobię słowniczek słów i określeń, których używam na co dzień, a mogą być uber insiderskie dla randomów, starszej gwardii czy też dla niedzielnych czytelników. Jeżeli mimo wszystko czegoś nie rozumiecie - napisać w komentarzu.

Gold Sunday
Większość osób wie i widziało, ale teraz czas na moje podsumowanie

Wiele osób słyszało ode mnie, że nie kryłem świadomości wygrania tych turniejów fartem. Ba! Paradoksalnie turnieje na tysiące osób wygrywa się tylko fartem. Pryzmat mtt polega na zbiegu okoliczności wyniku rzutów monetą w połączeniu z dobrą grą. Mimo tego, że większość z moich przeciwników miała dużo większe doświadczenie, profit i przede wszystkim av. bi. (imho główny czynnik decydujący o wygranej coinflipa :o), nie zabrakło dobrej gry. Oczywiście jest ona głównym czynnikiem, który powoduje odchylenie w dłuższym czasie, lecz nic nie znaczy w jednym turnieju. Bez dużej próbki wygranie jakiegokolwiek turnieju jest zawsze zamiłowaniem losu. Miałem nagrać session review z tego binka ale jakoś nie mogę zsynchronizować się z kumplem, który to ma dużo większe pojęcie i doświadczenie na wyższych stawkach w celu dogłębnej analizy każdego tough spota i spojrzenie na wszystko z różnych perspektyw. Jak już się widzimy to zrobimy session review, ale nie nagramy, potem zaczniemy sesje, a na koniec zmęczeni nie mamy zajawki na powtórkę analizy. Oby w końcu się udało Ogólnie uważam, że zazwyczaj turnieje, które się wygrywa są dużo gorszym materiałem do nauki/analizy niż wszystkie inne. Chodzi nam przecież o poprawne rozgrywanie problematycznych spotów, a nie hitowanie 15 setupów, a tym samym bezproblemowe wygranie turnieju. Dodatkowo zapisuję też ręce w kazdej sesji, które są trudne i ciekawe. Zlepek tych również się pojawi. Zapewne jak już weźmiemy się za jedno to zrobimy wszystko, a nawet i wiecej. Tak więc opłaca się cierpliwie czekać.

Variance
Variance turniejowy. Bardzo ciekawe i kontrowersyjne zagadnienie o którym mało kto wie.
http://www.nsdpoker.com/2011/01/mtt-pros/ <----------------- CZYTAĆ TO KURWA
w pewnym sensie przemyślenia są bardzo dobre, jednak z drugiej strony wariancja jest na tyle nieubłagana i nierelatywna, że nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy próbka naszego 20%roi gracza jest wynikiem "zewnętrznych, niezależnych czynników" i czy kiedykolwiek się wyrówna.
Dobrym przykładem będzie przyjrzenie się w tym momencie coinflipowi. Oglądałem kiedyś program dokumentalny o jakiejś babce, która zajmowała się statystyką. Zaprosiła grupę bodaj 20 osób i zrobiła doświadczenie. 10 osób miało rzucać monetą 50 razy i zapisywać wyniki, a druga połowa zmyślać. Następnie ich anonimowe prace zostały zmieszane. Kobieta nie wiedząc, które wyniki są autentyczne, a które zmyślone była w stanie dokładnie wskazać którą pracę "napisała moneta". Ludzie mają błędne przekonanie co do flipowania. Błędnie myślą, że wynik będzie bardzo relatywny w krótkiej próbce. W brew pozorom jest niemalże nieprawdopodobnym aby wypadała reszka za każdym orłem. Aby zrozumieć musicie sami przeprowadzić krótkie 5minutowe doświadczenie. Odpalcie excela lub wyciągnijcie po prostu kartkę papieru i długopis. Rzućcie monetą 50 lub 100 razy. Napiszcie jaki był największy streak jednego wyniku, a następnie wynik końcowy.

Jak oszukać variance
Na pewno większość, jak nie każdy miał/ma czasami przesądne przeczucie jakoby czynniki niezależne wpływały na naszego runa. Na przykład Ja kiedyś obawiałem się zmieniać ubranie podczas sesji gdy dobrze runowałem, albo zmieniać ustawienia głośności muzyki czy też kupić nowy komputer albo zrobić generalny remont w pokoju. Miałem tak do czasu runa poza d Ciekawym aspektem jest paradoks szczęśliwej koszulki. Imo jest podstawą grania dużego turnieju, który powoduje u nas lekki dyskomfort psychiczny. I nawet jeżeli to zwykły zabobon to lepiej ubrać się w to specjalne ubranie ze względu na ev0 wpływ na grę w najgorszym wypadku, a tym samym mindset podczas świadomości grania w magicznej czapce jest zmieniony. Dlatego nawet jeżeli nie wierzy się w działania zewnętrze to sama świadomość naszej świadomości dotyczącej tego "zjawiska" wpływa na naszą grę w związku z naszym poczuciem. Kolejną ciekawą sprawą jest konto. Można by się zastanawiać godzinami czy większy wpływ mamy my sami (jako urodzeni farciarze lub nieudacznicy), a ingerencja pokerroomu. Kto będziesz miał większe szczęście: nieudacznik na downsingu grający na koncie farciarza, który jest na rushu czy na odwrót. Czy variance można oszukać w ten sposób? No bo przecież jeżeli mamy mega długiego downswinga na naszym koncie no to gorzej być nie może jeżeli pogramy kilka miesięcy na koncie dziewczyny czy brata. ;>


Teorie spiskowe
Wydaje mi się, że najbardziej znaną i prawdopodobną teorią spiskową jest upswing po powrocie na opuszczony miesiące temu soft. "Hmm! soft się poprawił, rzyga, będę grał dalej, a co!". I tak kolejni gracze zwiększają szeregi roomu. Kolejną bardzo zastanawiającą sprawą jest sytuacja dość niedawana - run Polaczków we WCOOPach. American dream staje się coraz bardziej realny dla każdego. Wraz z ilością wygranych shotów przez naszych braci, Polski traffic na p* zwiększa się. Coraz więcej osób rozkminia sobie: "Polacy potrafią! Ja też jestem Polakiem! Nie jestem jakiś super, ale spróbuję szczęścia! Jednemu ultimate donkowi udało się zdobyć bransoletkę! To znaczy, że Ja też mam szansę!" I tak poprzez kilku naszych z bransoletkami, kilkuset kolejnych białoczerwonych oddaje po sofcie myśląc, że poker turniejowy (mainlny WCOOP) to gra skilla.
Kolejna sytuacja. Zostaje was 10 w turnieju. 9 itm. Ty jesteś regiem, grinderem i swingi tobie nie straszne. Masz flipa o chipleadera z random donkiem, ktory gra 1szy turniej w życiu. Zwycięzca jest wiadomy od momentu rozpoczęcia turnieju. Macie jeszcze jakieś ciekawe rodzynki spiskowe?

lol@ogarnięcie
Co się nie odbiję od dna to po chwili uderzam głową w sufit i wracam do punktu wyjścia.
Była dieta, był ruch, cekowanie zostało ograniczone, kolejne plany powoli się spełniały - wszystko zapowiadało się pięknie. Ale niestety kilka wyjazdów wakacyjnych całkowicie wybiło mnie z dotychczasowego życia i znowu ceking zawładną moim wolnym czasem..
Od kiedy wróciłem do rodziców nie mogę do niczego się przyłożyć.. Nie muszę robić zakupów, pierdolić się z praniem, gotować i ogólnie być ogarniętym.. Chcę jak najszybciej wyprowadzić się z domu bo nie ma przyszłości...


Polaryzowanie autopodejscia
za słaby na miano dobrego, a za dobry na miano słabego?
Ostatnimi czasy mam mega mind fucka w sprawie mojego pokerowego skilla. Napotykam na swojej drodze wielu turniejowych graczy. Random z nich ma dużo większy ode mnie profit, doświadczenie i renomę. Mimo wszystko nie podoba mi się żadne z jego założeń i bez większej analizy łatwo mogę je obalić. Ale w tym momencie leveluję się: "Hola hola, to przecież musi działać w 2 strony. A więc albo jestem od niego lepszy i go miażdżę, albo jestem mega under, że nawet nie jestem w stanie zrozumieć jego założeń." Taka świadomość nieświadomości położenia bardzo mnie irytuje. Z drugiej strony stoi solidny gracz z dużo mniejszym profitem i sporą próbką. Koleś który wydaje się być bardzo dobrym rozkurwiatorem okazuje się być przegrywającym od bardzo długiego czasu. Przez life time downswing jego edge jest nic nie warty. I tak naprawdę jestem od niego lepszym pokerzystą ponieważ mimo tego, że jest ode mnie trochę skillowo lepszy to Ja wygram kluczowego flipa, a on nie. Widzę też wielu graczy mega dobrych na moich limitach, którzy naprawdę robią miazgę i ich wyniki wskazują, że również grzeszą szczęściem . Czuję się wtedy bardzo under jako pokerzysta, kiedy analizuję z nimi jakiegoś spota i czuję tą olbrzymią przepaść skillową. Pryzmat mtt. Pozostaje zadać sobie pytanie czy chce się być najlepszym graczem czy najskuteczniejszym.

WCOOP
Minęły wcoopy. Zagrałem z 10 eventów. Niestety nie udało zrobić się nawet min. casha mimo gry, z której bardzo byłem zadowolony. Jak w każdych turniejach na milion osób nie zabrakło czempionów, którzy "bez wątpienia zasłużyli sobie" na ten tytuł. Wariance w końcu przecież musi się wyrównać, a ktoś też musi regularnie donate'ować innych regów, którym szczęście nie dopisało, a mimo wszystko będą grindować dalej te stawki, a nie tylko na czas grubych eventów. Im dłużej gram tym bardziej jestem przekonany co do niektórych teorii spiskowych ;>


HESOP
http://www.tlpoker.pl/forum-pokerowe/...HESOP_FINAL_13-16_październik...html
będę tam

Trip
Litopad/grudzień najprawdopodobniej wyjeżdżam na kilka miesięcy w poszukiwaniu idealnego miejsca do grindowania. Planowana trasa: Kanary, Malta, Tailandia, Filipiny? Zapewne wszędzie będziemy zostawać na kontrolny miesiąc, chyba, że gdzieś nam się mega spodoba i nie będzie nam się chciało ruszać dupska. Jeżeli jakiś zasiarz jest zainteresowany przygodą to odzywać się.

Palenie sary
Dolar przyrushował, więc trzeba to wykorzystać :D
- odnowiłem loszek
http://360.io/kA4ALV
- Logitech z906
+ Pokaż tekst +


- xbox + kinect
+ Pokaż tekst +


- Iphone 4
+ Pokaż tekst +


- Vuzix Wrap 920 (spalenie sary miesiąca)
+ Pokaż tekst +


- Electro-line SC93
+ Pokaż tekst +



Stejki
Mam mega problem z moim jednym horsem. Koleś mega dobry, z dużym doświadczeniem i lifetime profitem. Niestety w ciągu ostatnich miesięcy miał z 50 bubble FT, w turniejach, które zakończyły by dawno stejka. Niestety nieważne jak dobry jesteś to przegrywając każdego flipa/setupa/coolera od 18 left nigdy nie będziesz "DOBRYM GRACZEM". Dotychczas na mtt na av.bi 30 jest już ponad 15k w ryj. Poleciłem mu zmienić konto, zobaczymy co teraz się stanie Mam nadzieję, że się razem nie bustniemy bo uber się skomitowałem do tego stejka.

Słowniczek
+ Pokaż tekst +



Ac Ac Ac Ac Cycki Ac Ac Ac Ac
+ Pokaż tekst +



Muza
+ Pokaż tekst +







*****1 votes

Komentarze (14)


Onlajny wyszły z domu
  kajtush44, Aug 09 2011

Pardubice - czyli festiwal live zasów.
Plan pocisku do Tajlandii nieaktualny.
Pierwsze wrażenia z gry MTT na PokerStars.

Od 23 do 31 lipca miałem przyjemność uczestniczyć w "PokerStars Poker Festival Pardubice" w Czechach, w miasteczku gdzie to ludzie nigdy nie słyszeli o całodobowym sklepie i piciu wódy z kieliszków :o

Dzień 0
Z samego rańca 22 lipca wraz z kumplem wskoczyłem do pociągu w kierunku pepikolandu z przesiadką w Wawie, gdzie dosiadł się do nas niejaki Giero. W oczekiwaniu na Katowice, gdzie dołączyć miała ekipa z Pokerstrategii, okazało się, że możliwości "przyspieszania czasu" moich kamratów są odwrotnie proporcjonalne do ich skilla pokerowego. Tak więc po niespełna 10minutach stacja Katowice ukazała się naszym oczom. Zadowoleni z przypływu ludzi do integracji (a co wtedy wydawało się logicznym, jakoby nikt na tripa pociągowego dzień przed startem festiwalu nie wchodzi z "pustym bagażem") Ku naszemu zdziwieniu 4 młodych pokerzystów (w tym sławny Woher, którego poznałem na Promie) jednogłośnie odmówiło "czystej" integracji i uznali, że gaworzenie w wagonie resteuracyjnym przy pepsi, żurku i makao zapowiada się owocniej. Wzruszyliśmy ramionami i wróciliśmy na sam tył do o dziwo pustego wagonu aby kontynuować zabawę. Po przeszło kilku godzinach w oczekiwaniu na jakiś odzew od Woherów (aka Łocherów), postanowiliśmy sprawdzić co się z nimi dzieje. Idziemy wgłąb pociągu. 1 wagon. 3 wagony. 5 wagonów. I nic.
-Lol, przecież tu był resteuracyjny! Ale zobacz Puste przedziały! Siadamy! Wyciągać kubeczki!
Mając wyłączony mózg szybko zapomnieliśmy o zaginionych kolegach. Dopiero Konduktor nas uświadomił, że ostatnie 2 wagony zostały odpięte i teraz jedziemy na Budapeszt! Szybka wysiadka, a następnie powolne piwo w oczekiwaniu na kolejną ciuchcię. W nowym pociągu szczególnie upodobaliśmy sobie przedział dla inwalidów, który akurat miał tylko 3 miejsca . Także nie musieliśmy się obawiać, że ktoś się do nas dosiądzie Butelka powoli się kończy, kubeczki zaczynają pękać, siekiera w przedziale się ulatnia - to znak, że dojeżdżamy. W między czasie pani konduktor przyłapała Giera na 'kurjeniu' i dostał mandat ;( 100CZK(16pln) lol.. Od tamtej pory paliliśmy w przejściu między ludźmi bo koniecznie chciałem dostać mandat na pamiątkę. "Niestety" się nie udało. Kilka godzin opóźnienia i w końcu na miejscu Złapaliśmy ten sam lokal co stratedżanie. Po naszym przybyciu już spali i nie reflektowali wyjścia do baru Zwiedziliśmy miasto, pobliskie bary i lokal festiwalowy.

Day 1
Rura do galerii o nazwie AFI Palace, gdzie w sali konferencyjnej odbywał się festiwal. Pierwszy SnG padł moim łupem!
1/9 w 500+50czk SNG
50/55 w 2x chance (mały upsik i cold 3bet shove na river na mega spolaryzowanego ziomka nie dawał szans memu Ahigh vs jego quadsy -.-)
3/63 w Nightly Turbo (napisali nawet o mnie w newsie Pokerstrategy :O)
Zaczeło się mega komicznie. Po lekkim missreadzie, a co za tym idzie suckoucie na mega pota AIPF AQ na króle miejscowego cygana. Co za tym idzie zostałem obrzucony mięsem i obrażany dziwną gestykulacją. Jakby nie było kółko później dokonałem zemsty! Koleś z 900chipsów przy 200/400 odbudował się do 5k. Typ wsuwa z utg+1 na mojego bb. Ja podnoszę AA.. ^^ Nie było innej opcji jak slowroll. Myślę, głowię się, drapię się w brodę, wyginam, kręce, jęcze! W tym czasie brudas do mnie krzyczy: "kol, kol! king haj? gut, gut! the best player! kol, kol!" Mineło około 5minut, przyszedł floor żeby zredukować stolik. I czeka na moją decyzję. Wszyscy się patrzą i czekają. Ktoś wzywa czas. Floor patrzy na zegarek i zaczyna odliczać. "hmmm.. its a pretty tough math.. fuck it, lets gamble. i call." Rzucam przed siebie asy, a cygan odpowiada rzutem kartami w moją skromną i niewinną osobę! Karty wylatują za stół i automatycznie trafiają do auto mucka.
Pociąg do Czech - 300pln, turniej - 160pln, slowrollnięcie cygana - bezcenne!

Przy 3 left miałem 200k z 315k total przy 5k/10k blindach, ale niestety:
KTs A7s A7o T7o I po ptakach. Za występ otrzymałem 10Kczk
Ogólnie field o poziomie zdepolaryzowanym. Niema gamblerow i babć w kapelusikach i brak również bardzo dobrych graczy. Typowe faceup nitringi.

Day 2
Rebuy bez historii. Najebałem się, nie dało się wyrejestrować.
Allinowałem się w ciemno z jakimś Czechem i się zakumplowaliśmy


Day 3
Właśnie odpadłem z Turbo Deep zasa. 30k stack początkowy, 15 min blindy. 330 graczy, bi 2200Czk. Grałem statami 40/25 3b 7.
Przy 100/200 Utg+1, średni random 20/15 ze stackiem 40k otwiera 450. Z middle robię 3b z JJ do 1125 (mam 42k). Utg 4betuje do 2775. Call.
Flop KT6r. Cbet 2775/call.
Turn 3. 5200/call.
River A. Check/shove 30k do pota 20.
Po 10 minutach ktoś wzywa flormana i odlicza mu minutę. Koleś robi call przy ostatnich klepanych 10sek.. Hehz..
Najdokładniej wytypowałem miejsce na którym odpadnie Admin Pokerstr i wygrałem bluzę (pomyliłem się tylko o 95 miejsc lol) :d ojciec się ucieszy ;]
Nightly turbo skończyło się dla mnie całkiem wcześnie. Jednakże przed startem umowiłem się z Woherem na swap 50% udziałów. Ja odpadłem w 2gim rozdaniu, a Wohuś wygrał. Także 10kczk do przodu i najebka do rana. Gratki Woher


Day 4
1r1a 35/54. 2,5k start r 2500 add 3000. Przy średnim 6,5k i BB300 dostałem następującego spota:
BB siting out. Mam ok. 14k.
Utg dziadek ze stackiem 15k limpuje. Ja z D z KQo raise do 1250. Sb mający 5k flat. Dziad call.
Pot ~4k. Flop 66Qr. C/c/c.
Turn 8 dająca FD. SB bet 1,5k, utg flat, ja raise do 4,4. Sb fold, utg wsuw za 12k. W związku z tym, że do tej pory ciagle byłem pijany po niedawnej imprezie, postanowiłem nic nie analizować tylko snap callnac zważają na minimalne ready związane z gameflow. Dziad pokazuje 46o i cześć.
Właśnie odpadłem z turbosa. Obv musiałem się zlevelowac widząc małolatow ze złotymi zegarkami, nowymi butami, naszywkami, słuchawkami i błyszczącymi okularami. Obv to nie byli młodzi online regularsi, a zwykle zajebane w dupę banany..
W między czasie opowiadając o moim missreadzie usłyszałem bardzo ciekawą tezę: "onliny nie noszą zegarków". Jestem ciekawy waszego zdania na ten temat.

Day 5
Main event
10k start, blindy 40min
Mega swingaament. Jebali mnie jak chcieli. Runnery w każdym spocie.. 4 razy miałem 15k i w kilkanaście rozdań spadałem do 2k. I znowu 15k, suckout, 2k. I znowu i znowu.. Finalnie na 300bb+a25 robię r/4bet za 8-9k z qjs CO vs BTN na gościa z którym miałem spora historie. Snapuje mnie z AK i mimo 89x z moim fd dostaje po ryju. Dzisiejsze sideventy są już caped, oprócz Bar eventu. Na start 1L za 1300CZK, unlimited rebuy. Powodzenia
Późnym wieczorem (albo raczej, wczesnym rankiem) wyjebali nas z card roomu. Dlaczego?! Barmani nas upili! To nie nasza wina! Na trzeźwo nie palili byśmy bata w tej "kawiarni"! ^^ 5 razy upominali nas, ze "tju ne wolno kurzjić".. Aż w końcu przyszli ochroniacze i zaproponowali nam deala: jeżeli chcecie jeszcze zagrać w turniejach to w tym momencie kończycie imprezę i wypad.
Deal wydał się korzystny, wszyscy się zgodziliśmy i wyszliśmy :o


Day 6
Głupie kurwy oszukują w dalszym ciągu.
Satka do Mastersa 130/160
200bb mam średni 10k. Utg min raisuje z czerwonymi 88. BTN i BB flatuja. Flop 567 (2piki) . BB c, ja cbet 550 do pota 1300. Btn fold, bb flat. Turn Jpik. Check, 1300 i c/r do 3000. Ja teatrzyk i "crying call". river K. Koleś wsuwa za pozostałe 5k, ja snap call. Koleś odsłania czerwone KQ.. -.-'
nightly turbo jak zawsze dawno capped. I znowu trzeba się najebac.. Ale zanim to się stanie postanowiłem dołączyć się na 8 Polaka do stolika PLO 25/25 z obowiązkowym strudlem. 2h i 14kczk profitu. eeaazzz. Trzeba było to uczcić i rozgrzać się przed jakimś gay "poker stars player Party". Impreza mega chujowa, 2 dupy na krzyż, banda najebanych gimbusow tańczy do ściany w pustym lokalu. Szybciej wyszliśmy niż weszliśmy.

Day 7
Po mega najebce dzień zaczyna się o 20. Na szczęście dnia poprzedniego udało się zaregowac do zaczynającego się o 22 nightly turbo.
Przy blindach 150/300, 50left z 63osob i średnim 6k mam w stacku 14k. Zaraz po mojej lewej siedzi reguś z PStr - Unexpectable, który ma 15k.
Życie chciało żebyśmy wjebali się ze sobą w spota. Utg wsuwa za 2k. Ja z BTN robię flat call z KK. Polak z SB wsuwa wieże. Robię snap call tworząc pota wielkości średniego stacka na FT. Kolega odsłania JJ. Przed wyłożeniem flopa zaproponowałem mu układ. Jeżeli on wygra to rozdanie to daje mi 50% z ewentualnego casha. Natomiast, gdybym zaliczył holda to Ja dam jemu 20%. Zgodził się bez wahania. Już na flopie ukazał się walet. Szczęście w nieszczęściu. Jednak turn daje mi wyższego seta i zgarniam monster pota. Karma.
Po paru godzinach i suckotach:
2/63 14kCzk
HU bez historii. Nie udany resteal na 13 bb i 69 Floor wypłacając mi nagrodę zaproponował zostawienie tipa dla krupierów night turbine.
W turniejach pobierany jest mega rake 15%. Krupierzy NT to zsypka najgorszych rzucaczy ever. W tym turnieju każdy z rozdających mi popełnił błąd, który przykuł moją uwagę co całkowicie dyskwalifikowało ich do dostania złamanego centa. A poza tym: ONLAJNY NIE TIPUJĄ!
W międzyczasie przypomniała mi się przezabawna sytuacja z tejże turbiny. Przy blindach 600/1200 utg Polak wsuwa za 4bb. Random robi flat, a Ja wsuwam wszystkie żetony za linię i powoduję zrzucenie kart u flatera. Cofam wszystkie żetony z zamiarem odliczenia konkretnej sumy na pota dla UTG. Zanim to się stało to odsłaniamy karty. Krupier łączy wieże utg z flatem random i ante. Smaruje board i wyłania UTG jako zwycięzce, a następnie przesuwa do niego żetony.
Ja mówię "looooool".
Polak: ale on jeszcze nie dał mi żetonów!
Kurwpierka: ale musi, ale musi!
Ja: Ale ile, ale ile?
K: 6100!
Ja: skąd takie informacje? za linią nie ma żadnych żetonów, pula została już złączona przed flopa i przesunięta do kolegi. Nasze ręce już są zmuckowane, a Ty shufflujesz karty i zaczynasz nowe rozdanie.
Gdyby nie to, że to był pot vs Polak to bym się mega kłucił, a tak postanowiłem bez awantury dać żetony ziomkowi. Od tej pory przez następną godzinę jak nam tasowała mówiłem ciągle do niej per 'dealerfish' i śmiałem się z błędów jakie robiła. Z rozdania na rozdanie była coraz to bardziej zła jak smarowała mi wygrane flipy, holdy i suckouty
https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/...110882125663644_261314_4143319_n.jpg" onload="check_display(this)" onerror="this.style.position='relative'"; this.style.visibility="visible">

Ciąg dalszy cugu -.-

Day 8
Masters trwa, właśnie jest przerwa i opierdalam tagiatelle na śniadanko.
15k start, 40min blindy. Jestem przy stole z GrikiemZorbom.
Dostaje AK na utg+2. 75/150 stack 13k. utg 400 na stacku 5k. Utg +1 flat(stack tez 5k) robię sqz do 1200. Utg flat ^^ +1 wsuw, Ja wsuw, utg call.
Utg QTo, +1 JTo. Niestety nie wysuckoutowalem. I spadam na 7500.
1st hand po przerwie. Pan od QT open 450 na blindach 100/200 Ja 1200 z D trzymając 99 ( mam ciągle 7500). Pan robi minę srającego kota i po dłuższej chwili zastanowienia wsuwa. Robię snap call i sekundę po okazaniu przez niego KTo zegnam się ze stołem.
220/235
Udało się zaregowac do sidea 2xchance.
Zagrało 21 osób. 4iTM. Przy 6 left jest 165k chipow total. Ja mam 80k. Pozostałe stacki to 40, 20, 10, 8, 7 przy BB1600. Wykorzystywałem bubble na maxa i się zesrałem.
Turniej wygrał Unexpectable, który bez najmniejszego wątpienia zasłużył na to miejsce. GG
6/21
Turbina zaczęła się równo z FT 2xch, wiec musiałem co chwile latać miedzy stolami i postarać się zajebać double upa.. niestety nie udało się nic osiągnąć a miałem nadzieję, na zacny wynik shipa 2ch live zasów naraz :D
22/35

Day 9
W miedzy czasie w osobnym pomieszczeniu była SNG Arena. Za wygrane sitki i nightly turbo dostawało się punkty do leaderbordu. Top 9 grało dzisiaj 100Kczk freerolla. Tak się złożyło, ze udało mi się zająć 9 miejsce. Niestety dowiedziałem się o moim uczestnictwie dopiero po herbatce z przystawka na śniadanie. Jakby nie było odpadłem 8 i zgarnąłem 2500CZK play money. Okazało się, ze wypłaty są w voacherach... Na turnieje live.. Na ziemi czeskiej.. Killer zajął 3cią pozycję. GG
W Mastersie jest teraz FT i chyba 7left. W tym Polak, niejaki Panda z Wawy. 350kczk za 1st. Po godzinie zmagań i 3way dealu turniej się kończy shipem naszego reprezentanta. GG

Tymczasem w codzinnym losowaniu poker sratedzy wygrałem walizkę żetonow. Była tak chujowa, że wymieniłem ją na koszulkę, karty i protectora
Nocą rura do pociągu i montujemy do wawy, gdzie to z rana przesiądę się do Lublina. Jeszcze wtedy nie sądziłem, że tak sobie spiorę głowę w drodze powrotnej, że przed wejściem do pociagu będę zastanawiał się czy jadę 4value czy 4bluff :O
Wyjazd zakończyłem break even.
Nagrałem też film ale nie umiem go skonwertować i wyedytować, więc dałem sobie siana 0,0

Thailand
Doszły mnie ostatnio smutne wieści, że ekipa ludków wybierających się do Tailandii zrezygnowała i mają zamiar keksić się w Polsze. Jakby nie było mam zamiar oraz chęci na jakiegoś poker tripa na kilka miesięcy. Poszukuję więc kilku chętnych pokerzystów, którzy wybrali by się gdzieś. Może tailandia, może filipiny, a może coś zupełnie innego. Ktoś ma propozycje?

PokerStars
Po ściągnięciu kilku długów i skumulowaniu małego (ale zawsze) rolla na starsach wróciłem do grindu. Jak na razie po 2ch sesjach zrobiłem z 600$ profitu finiszując na miejscu 6 w turnieju 5r 2r 1a i cashując 1500$
Myślałem, że ciężej będzie mi znieść tutejszą strukturę turniejową, jednakże nie jest wcale taka zła jak mi się wydawało. Nie zagrałem zbyt wiele turniejów powyżej 26$ więc o poziomie jeszcze nie będę się wypowiadał.

Na koniec muza i cycki
Krupierka z PFP








0 votes

Komentarze (24)


Roads
  kajtush44, Jul 15 2011

Nie minęło wiele czasu, a niesamowicie się za wami stęskniłem Teraz jestem już pewny, że odejście z TLPoker było dużym błędem.
Człowiek uczy się na błędach całe życie. Bez wątpienia wyniosłem z tego wnioski. Na szczęście jestem już z powrotem w pełni sił, zwarty i gotowy do działań.

Pisanie na konkurencyjnej stronie nie sprawiało mi żadnej przyjemności. Nie miałem was, a co za tym idzie - chęci, motywacji i sensu wykonania większości moich pomysłów. Czułem się bardzo niekomfortowo. Stąd też bardzo słabe i rzadkie wpisy.
Na samą myśl o powrocie od razu zacząłem skrobać w niedoczekaniu na wasze miny, kiedy okaże się, ze mieliście racje w swoich "kocha, to wróci" ^^
Zawsze jarałem się TLP i bez wątpienia przez długi czas się to nie zmieni.


Mam bardzo dużo ciekawych pomysłów jak uatrakcyjnić bloga i sprawić abyście też coś z tego skorzystali.
W prawdzie wiele z nich próbowałem wykonać, lecz wielokrotnie nic z tego nie wychodziło.
Mimo wszystko jestem dobrej myśli i wiem, że to tylko kwestia czasu i zrobię wszystko co planuję!
Głównie jaram się "2mnths40k". Dotychczas w związku z roommatem ta inicjatywa nie wypaliła. Planuję zrobić to gdy będę w Tajlandii.
Na początku sierpnia zacznę nagrywać sporo session reviews (czy też samemu, czy z regami przez skype) oraz live sweety w momencie gdy FTP odżyje.
Dzień z życia grindera ukazujący życie poza pokerowe z mojej perspektywy.
Planuję też od czasu do czasu robić wpisy w formie Vbloga. Raz na jakiś czas losowanie ziomków i free coaching. Relacje z turnieju w formie "Every hand revealed".
Bez wątpienia wielu słabszych graczy na tym skorzysta. Zarówno mam nadzieję, że lepsi będą zauważali u mnie leaki i pomagali mi w dalszym rozwoju.

Cel
Ostatnio zadałem sobie ciężkie pytanie. Jakie mam cel. Do czego dążę w tym wszystkim, czego chcę osiągnąć. Ciężko jest o tym pisać w porównaniu do burzy w mózgu, ale postaram się opisać moje przemyślenia.
Nigdy nie byłem ponadto wymagający, nie potrzebowałem niczego. Teraz nadeszła pora gdy wszelkie niezbędne materialne zachcianki zostały spełnione.
Miałem określony cel na najbliższy czas, w stylu zrobić to i to, kupić to i to. Nigdy nie myślałem o przyszłości. Teraz czas się skupić na dalszym planie. Żyłem z dnia na dzień. Z roku na rok.
Pamiętam, że w młodości nie miałem marzenia, żeby kimś zostać. Do niedawna niewiele się zmieniało.
Sporo ludzi mówi: jesteś młody, prawie wszystko układa się zgodnie z twoją myślą, nie ma co się śpieszyć ani wystawiać sobie zbyt wysokich poprzeczek.
Lecz czas w moim wypadku działa w 2 strony. Jeżeli mam możliwość muszę dać od siebie maximum gdy chcę coś osiągnąć. Innymi słowy trzeba (jak to Zapolek podkreślił) ZAPIERDALAĆ!
Jeżeli już poczyniłem kroki w tą stronę, niema odwrotu. Trzeba brnąć dalej. Więc jak możecie się domyślić tym momencie mam jedną wizję przyszłości: poker.
Dysponowanie rollem na grube turnieje na całym globie, zainwestowanie w coś tworząc backupa na najbliższe lata. Oraz oczywiście wypromować się poprzez afisz oraz skill, a w skutek tego zostać baaaardzo sławny!!


FullTiltPoker
Zapewne wszyscy wiemy co się dzieje. Każdy ma swoje przypuszczenia kiedy FTP spłaci graczy i na nowo odpali serwery. Osobiście uważam, że stanie się to szybciej niż wszyscy myślimy. Ale nie o tym chcę mówić.
Co dalej? Co się wtedy stanie? imo większość ludzi sieje chory ferment, żeby od razu wypłacać kasę jak tylko będzie możliwość. Mówią, że FTP już nigdy nie osiągnie dotychczasowego poziomu i nie warto jest tam dalej grać.
Ja mam nieco odmienne przeczucia. Niewątpliwym jest, że początkowo przez pewien czas każdy kto zostanie będzie katalizował z rollem tylko na 1 sesje, a resztę trzymał w innym miejscu.
Sądzę, że lepsze regi oraz mega downy nie opuszczą tego roomu. Regi wiedzą, że wszystko powinno wrócić do normy prędzej czy później, a na samym początku gdy FTP będzie chciało odbudować renomę zapewne pojawi się sporo turniejów z overlayami i promocje.
Mid/low regi pomyślą sobie, że "w pewnym sensie gra będzie ryzykowna" i pójdą na krzaki albo na starsy szukać fieldu, volumeu lub eazy gierek.
A donki jak to donki, do dzisiaj zadają mi pytanie: "ej Tobie też się nie odpala fulltilt?" Nie mają pojęcia co się stało oraz w dalszym ciągu będą powstawać.
Także mid stawki będą mega spolaryzowane. Poza tym uważam, że jeżeli FTP się zesrało i poniosło mega konsekwencje to w tym momencie gdy zmienią się inwestorzy, zapewne zmieni się zarząd (a na pewno jego część) i wszystko nareszcie będzie poukładane.
Rzesze ludzi nie ucieknie ze względu na styl, soft, strukturę, flow, scheulde turniejowy, strukturę wypłat czy też na ciekawą innowację jaką jest rush poker.
Ja jestem bardzo przyzwyczajony, a wręcz zakochany po uszy w FTP i zamierzam się trzymać tego softu aż definitywnie trafi go chuj, w co osobiście szczerze wątpię i myślę, że mimo tego, że nie dorówna w fanach starsom to nigdy nie spadnie na 3cie miejsce. Myślę, że 26 lipca, gdy będzie to całe przesłuchanie wiele rzeczy stanie się jasnych i będzie można wyadjustować swoje przekonania, założenia i plany.
Jedno jest pewne: @down



Grindhouse
Od sierpnia zmieniam z powrotem lokum na dom rodzinny. 5 miesięcy na swoim wiele mnie nauczyło. I w aspekcie samodzielności, świadomości i oczywiście pokerowo, w związku ze stałym kontaktem z pokerowym roommatem siedzącym przez cały czas metr ode mnie.
W sierpniu miałem wyjechać też na tripa co przyłożyło się do wcześniejszego wymówienia umowy. W porę okazało się, że będzie problem pieniężny w związku z zamrożonym rollem i decyzja stała się prosta jak koń na urwisku.
Na jesień zamierzam pocisnąć do Tajlandii, do tego czasu spokojnie będę miał rolla na tripa i grę.


Live zasysacze

Summer zasprom
Piękny event. Bardzo się cieszę, że udało mi się tam być. Poznałem kilku bardzo fajnych ludzi i zobaczyłem twarze regów z którymi utrzymywałem kontakt online. Można domyśleć się jak to się skończyło ^^
Prom okazał się być bardzo fajną opcją. Bar, sklep, resteuracyja, dyskoteka etc znajdowały się pół minuty drogi od kajuty. Mimo tego, nie udawało mi się w niej spać :o
Wszystko w otoczce trzęsących się kieliszków i efektu nie stabilnego podłoża przyprawiało o niecodzienne samopoczucie, które w moim wypadku stało się nader wysokie.
Jeżeli chodzi o sam turniej to pamiętam, że przyszedłem na chwile na 100/200 i przybiłem gwoździa na stole na pewien czas :D
Najśmieszniejsze jest to, że pomyślałem sobie: hmm, rozdanie tak długo trwa.. odpocznę sobie chwilę, a jak będzie do mnie decyzja to na pewno mnie ktoś szturchnie i będzie można w ten sposób prowadzić grę strategią na śpiącego mistrza ^^
Jak się okazało szybko usnąłem, a nikt mnie nie raczył obudzić i byłem na autofoldzie lol.
Wstałem zrezygnowany i udałem się na stały ląd piwkować. Po powrocie, spóźniony zaledwie 7 godzin usiadłem do stołu. Niestety miałem już zaledwie 5k z początkowego stacka 15k, a blindy były już 400/800.
Przeczekałem 3 rozdania i wsunąłem q7 z utg, obv ktoś znalazł asy i na tym kończy się moja historia z turniejem :o
Będąc pod nierealnym wpływem, miałem w międzyczasie jakieś spinki z paroma osobami. Serdecznie przepraszam


i klasyczne czerwone ucho

Relacja i zdjecia jak kogoś interesi:
http://tobetsummercup.pl/

Pardubice zas festival
Najbliższy plan to pardubice. Już za tydzień start. Mam zamiar zagrać większość eventów, a zabawę odłożyć na 2gi plan. Między innymi z powodu ograniczonych funduszy i zapotrzebowania na nie
Ogólnie obliczyłem, że w 8kpln powinienem się zmieścić ze wszystkim (4k turnieje +hotel +przejazd +szama +najba).
Jeszcze nie wiem jak się tam wybieram, ale prawdopodobnie pociągiem z Lublina z przesiadką w wawie, więc jak ktoś też tak będzie ruszał to dawać znać.. w prawdzie ciężko będzie przesiedzieć 12h bez alkoholu ale...

http://www.pokerstars.com/poker/promotions/festival-pardubice/schedule/


Koncert Portishead
W zeszłym tygodniu byłem w poznaniu na malta festival. Od bardzo długiego czasu czekałem na koncert i opłaciło się.
Beth pokazała klasę. Ciężko opisać słowami co się tam działo.. trzeba byłoby tam być.. ale mimo wszystko warto obejrzeć filmiki..
ogólnie zachęcam do zapoznania się z tym zespołem jeżeli o nim jeszcze nie słyszeliście



Piosnki warte uwagi

-----^ film z którego jest ten soundtrack również polecam. Sucker Punch

pozrawiam i dziękuję









*****2 votes

Komentarze (21)


Good bye
  kajtush44, May 21 2011

Gdy wszystko idzie zgodnie z planem to znaczy, że plan jest za mało ambitny. Nie można stać w miejscu lecz należy czynić kroki. To mój ostatni wpis dla TLPoker.

Na wstępie chciałbym podziękować regularsom mojego bloga za niemal roczną podróż i wytrwałość w niej. Możliwość blogowania dla was bardzo mnie motywowała do działania, a motywacja niektórych z was spowodowana moimi wpisami dawała mi motywację do dalszego motywowania :D Dziękuję wszystkim fanom i hejterom, mieliście na mnie naprawdę duży wpływ. Nigdy bym nie pomyślał, że będę miał taką publiczność. Taką wspaniałą publiczność. Rzeczą ciężką do uzyskania w dobie internetowych śmieci jest zachowanie poziomu. W tym momencie biję wam brawo. Wy ten poziom zachowaliście. Na każdym innym portalu jest to niemalże niemożliwe. Blogując poświęciłem dla was sporo czasu, a nazbierało się 35 notek i bardzo się z tego cieszę, gdyż wasze uznanie było tego warte.

Niuanse z mojego szalonego i niesamowicie ciekawego życia można będzie śledzić lada dzień na nowym konkurencyjnym portalu. Zapraszam więc wszystkich do obserwacji kolejnych etapów mojego życia. Mogę zapewnić, że nie zabraknie ciekawych, rozwijających i pochłaniających wpisów.

Może kiedyś wrócę i odzyskam odznakę "featured blog"

Pozdrawiam tlpokerOWCE
wilk Kajtush





0 votes

Komentarze (35)


PPT Madryt
  kajtush44, May 07 2011

27-02 byłem w Madrycie na bardzo prestiżowym turnieju: Paraolimpic Poker Tour. Towarzyszyli mi Barry, Ziarek, SirMario, Apok oraz Kamiljam.. Ziomki powygrywali satelitki, a Ja strzeliłem directa i sprzedałm 30%
Pokerowo jestem niesamowicie niezadowolony z wyjazdu.. Grałem chujnie, aż szkoda gadać.. Spewnąłem dużego stacka na turnieju.. Mimo bardzo łatwych cashówek (vs gamblorzy z ruletki obv) musiałęm dopuścić się hardplaya vs współtowarzysz i ujebać stacka 400bb flipem zamiast skubać beretów...


Madryt wiosną daje radę. Oprócz pedałów na każdym kroku, było całkiem spoko. Temperatura powyżej 21 stopni, więc seniority powoli zaprzestają ukrywać swoje wdzięki.
Po spaleniu pierwszych dwóch dni na zwiedzanie i inne pierdoły, ruszyliśmy do kasyna.
1st day Main Event 550eur z wejścia dał po sobie znać, że poziom jest niesamowicie spolaryzowany. Nie było najmniejszego problemu w odróżnieniu wyjadaczy turniejowych od babć w kapelusikach, które postanowiły spróbować swoich sił w karty po tym jak wyrzygało im w bingo..


Na moim pierwszym stole na pierwszy rzut oka wiedziałem, że mam 1 dobrego gracza, 1 średniego a reszta to random balerzy albo fisze z satelitek, którzy robią za dead money.
Gracz który miał nademną pozycję nie zjawił się na turniej, więc jego BB był celem regularsa z HJ co każde kółko.
Oczywiście nie mogłem odpuszczać tych sytuacji więc na każdą jego próbę steala odpowiadałem 3betem z małego blinda. W większości sytuacji regulars, który potem okazał się miazgatorem, crushował mi system i zrównywał z błotem..

Najpierw robię 3beta z suted connectorkiem. Cbetuję flopa 443r, barreluje A na turnie i dostaję raise. Nie chciałem tutaj uskuteczniać jakichś fancy plaów bo nie wiedziałem do końca kim jest ten ziomek... po prostu się zrzuciłem..
Kółko później robię 3beta i dostaję 4beta... muckuje... w między czasie odbudowałem stacka do niecałych 25k ze startowych 15k. Znowu sytuacja gdy jestem na SB. Dostaję AQo. middle limuje za 100. Reg mający 30k izoluje do 400. Ja robię 3beta do 1150. Dostaję 4beta do 2650. Odpowiadam 5betem do 5100 (4bluff z blockerami obv). Otrzymałem snap wsuwa za 30k.. Sigh.. Muckuję po raz pięćdziesiąty.. Villian odsłania 86o..

Pukam w stół.. Koleś ewidentnie robi mi masakre.. W tym momencie powinienem zaprzestać grania z nim jakichkolwiek większych potów i skupić się na skubaniu donków.. Jednak ego i chęć walki nie pozwala mi odpuścić i w następnym kółku robię mu znowu 3beta z SB. Dostaję call. Flop wypada Ah3d8d. Robię 50% cbeta. Call. Turn Jc. Robię barrela. Call. River Qd. Wypalam ostatni pocisk. Tym razem uznałem, że strong będzie wyglądał tutaj vbet, więc uderzyłem około 35%. Po mniej więcej 10 sekundach koleś oznajmia call i pokazuje Ks6s po tym jak odsłoniłem moje 9high lol..


Przerwa. Po niej zabierają żetony BB, który się nie zjawił przez 2h.. Pierwsza ręka po obiadówce. Reg otwiera 400 przy 75/150. Ja flatuję KsJs na D. BB dokłada. Flop spada Kd2h3h. Reg cbetuje 50% pota. Ja gram call. BB folduje. Turn Td. Reg gra check. Ja gram 1500 za pół pota. Reg robi mi c/r wsuw. Mam za sobą ok 12k.. Średni 16k.. postanawiam sfoldować i nie wpierdalać się już nigdy w żadnego spota z tym ziomkiem.. Na szczęście rozdanie później przenieśli mnie do następnego stołu. 6 kompletnych nit donków i 2ch loose agro downów. Parę godzin posiedziałem i lekko się podbudowałem robiąc CBeta, który polegał na złapaniu żetonów. Ziomki widząc moją chęć do Cbeta odrazu muckowali karty lol...
W ostatnich godzinach gry przyjąłem strategie "śpiącego mistrza". Wstałem o 8, turniej zaczął się o 20, a planowo dzień 1 miał skończyć się po 8 levelach (godzinnych) + przerwy - czyli coś przed 7. Tak więc do blindów 300/600 nie miałem żadnych fancy nie planowanych spotów, a mój stack stał w miejscu. Tak też skończyłem dzień 1 ze stackiem 24400 przy średnim 30k. W grze pozostało 120 z 240 osob.


Następnego dnia, wyspany i ogarnięty pocisnąłem pokazać więcej klasy niż w dniu poprzednim. Mój nowy stolik wydawał się być bardzo prostym. 6 przestraszonych osłów, Barry, koleś, Isildur(ogarniający ziomek, który wyglądał jak isildur) oraz chipleader, który po paru rozdaniach przedstawił swoją taktykę otwierając pf 6x. Po paru rozdaniach Barry odpadł, Ja potroiłem się bez showdownu do 75k.
80 graczy przy stołach, średni stack w granicach 40k. Isildur podobnie do mnie budował się bez problemu na donkach. Podwoił stacka do 100k na ośle chip leaderze i na kilku innych ciekawych spotach.
Aż tu nagle nadeszła wielkopomna sytuacja - nasza konfrontacja -, której nawet blog Paradiese nie omieszkał pominąć.
http://pptes.blogspot.com/2011/04/haigh-drags-in-big-pot.html
Tragiczne zagranie, masakryczny missread - w ogóle spew...
BB800
Otwieram TT z utg za 1900
Flat od 20k tight passive fisha
3bet od Isildura z D do 4500.
Ja Flat
Utg fold
Flop KhQx2h
check/call 5500
turn qh
c/c 15600 (mindfuck bet)
river 4c
c/c shove ~40k


dodatkowo do tego wszystko przyłożył się fakt, iż myślałem, że mam Th oraz błędnie oceniłem wielkość mojego stacka na river.
Teraz myślę, że nawet przy soul readzie ten spot jest ev- w ziwązku z graczami przy stole, średnim stackiem i strukturą turnieju. fml

Ogólnie wyjazd całkiem pozytywnie. Następna wycieczka na Puchar Ducha Puszczy za 5 dni (12.05)









0 votes

Komentarze (14)


to&owo
  kajtush44, Apr 12 2011

zamiast tego wpisu powinno pojawić się video. jednakże z powodu mojego nie ogarnięcia jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać na Vbloga Wtedy też zamieszczę fotki z grind domu. 2mnth40k zapewne wystartuję wraz z początkiem maja. Dodatkowo wraz z początkiem tego miesiąca najprawdopodobniej będę brał udział w ciekawym chellengu. Ja, Kwer18, thang911 oraz Gitmapathy mamy zamiar razem ugrać 100k$ profitu przez maj. Stawiamy drużyną 5k do 10k cwianiaków.

Przed rozpoczęciem tej przemiany pragnę podsumować wszystkie ominięte do tych czas sprawy. Chciałbym podziękować wam za pozytywny odbiór moich filmików session review. Jako, że nie jestem i nie uważam się na super bezbłędnego pro, który mógłby zamiatać wszystkich po kątach, a gry mtt dopiero niedawno zacząłem się uczyć, bardzo się cieszę, że obyło się bez większego hejtingu Zapewne 4 część pojawi się na dniach. Nie miłą informacją będzie to, że z wiadomych przyczyn zapewne będzie to ostatnia moja nie komercyjna produkcja.

Chwalenie się
Przede wszystkim chciałbym pochwalić się nie lada osiągnięciem. Pierwszego dnia "Multi entry Double GTD week" udało mi się wygrać 2 mtt. Jestem nierealnie zadowolony z tak zajebistego wyniku.

Jakby tego było mało, następnego dnia niemalże udało mi się zrobić back 2 back w turnieju 10r. (z tego turnieju robiłem filmiki)

Było by epic, gdyby udało mi się dokonać tego czynu. Mimo tego, że gdy zostało nas 3ch byłem zdecydowanym chipleadderem, udało mi się spewnąć stacka w 2 rozdania i po ostatecznym coinflipie pożegnałem się z turniejem.

Na niedzielne zakończenie multientry week zdecydowałem się wypuścić BAPa i sprzedać 50% udziałów. Zagrałem wchuj eventów ze średnim wpisowym $120. Była to dla mnie bardzo ciekawa i rozwojowa próba sił. W prawdzie nie poszło tak jak bym chciał ale ujebka 3700 na obrócone 5k to nie aż tak zły wynik jeżeli chodzi o deep milion osobowe high buyiny

Po tygodniu odpoczynku od gry i skupieniu się na rozwoju powróciłem do grindingu od minionej niedzieli. Dzisiejszy wynik pozwolił mi na odrobienie dotychczasowych strat w tym miesiącu.



Mam teraz mały problem pieniężny. Musiałem cashoutnąć większą część rolla. W prawdzie zmniejszy to moje turniejowe pole manewru, ale myślę, że wyjdzie to na dobre. Muszę dać sobie spokój z dalszym szotowaniem turniejów $109+ i bez większych swingów starać się dotrwać do najbliższego rzyga śrutu albo spłaty wierzycieli. Tak czy owak nie jest to jakaś sytuacja, w której będzie mi brakowało na chleb czy whiskey, ale wpływa strasznym dyskomfortem na mój mindset.

FTOPSy
W niedziele zaczynają się FTOPSy, na które również zdecydowałem się wystawić BAPa. Oto mój planowy scheulde:

#1 2entrys
#22 6entrys

Zapowiadają się fajne turnieje. Ciekawe co rzygnie tym razem :D

Is FTP for real?
2 kolejne, tym razem trochę bardziej poważne sytuacje z FTP w roli głównej:
SharkScope vs FTP
http://www.sharkscopers.com/news/community/news/update-our-fulltilt-coverage
Jestem bardzo smutny z tego powodu. Graph z SharkScopea od zawsze bardzo mnie motywował i pozwalał mi na wnikliwe śledzenie moich wyników. Teraz aż odechciewa mi się grać gdy myślę o tym, że nie mogę sprawdzić mojego wykresu..

Skandal na 1k Monday multi entry
+ Pokaż tekst +


IMO jest to bardzo bardzo żenująca postawa FTP. Sytuacja ma miejsce w najgrubszym i najcięższym weekly turnieju na FTP i to w formie multi entry. Wiadomo, że każdy rejestrując się na FTP zgodził się z ich regulaminem. Jednakże jeżeli chodzi o tak prestiżowy turniej, FTP nie powinno dokonywać tego typu decyzji. Jeżeli jest konieczność zastopowania tego turnieju to decyzja o działaniu powinna zostać wybrana drogą konsensusu. W najgorszym wypadku turniej powinien być zapauzowany na godzinę albo przeniesiony na inny termin. Decyzja FTP jest wyrazem olbrzymiego braku szacunku do regularsów. Co wy o tym sądzicie?

Sprzęt
Do mojego arsenału dołączyły 3 sprzęty:
Monitor 30'' Dell U3011

Stara 22'' postawiona na pion w połączeniu z nową zabawką robi robotę.

Kamera Sony HDR CX130
http://camcorder-reviews.net/sony/sony-hdr-cx130-review/

Rower Hercules
http://rower.com.pl/-p-299973.html?cPath=1472_6_698_1900_1903





pozdro




0 votes

Komentarze (23)


(video)Session review 1st część
  kajtush44, Apr 06 2011




tak na szybko 1st część, jutro dokończę ^^
i zapewne następne wpisy będą już Video

3rd część




*****1 votes

Komentarze (25)


Grindhouse i krótki update
  kajtush44, Mar 20 2011

Od tygodnia mieszkam w nowym lokum. Jadę dzisiaj kupić kamerę i zacznę pierwsze sesje zdjęciowe do 2months40k(?). Porobię też zdjęcia i ogólnie pokażę Grindhouse.

W czwartek uderzyła mi kolejna - 19 już wiosna. W związku z tym FTP postanowiło dać mi mały prezent urodzinowy:


Wczoraj był mały deep run w miniftopsie 10r rush. Gdy zostało nas 17 z 10k, a Ja posiadałem 5ty stack niestety wpadłem w bardzo często objawiający się w późnych fazach mtt specyficzny tilt. Powstaje po przegranych potach i oddaleniu się od górnej granicy naszego stacka. Staramy się wówczas na siłę powrócić do konkretnej ilości przed ujebką, mimo tego, iż ciągle jesteśmy grubo deep i często ponad średnią. Chwilowy brak skupienia, jedna błędna decyzja i przy odrobienie fancy pomysłów możemy śmiało się pożegnać z turniejem na który poświęciliśmy ostatnie godziny. Nikt nie jest idealny, a człowiek uczy się na błędach Każdy kop w dupę uczy czegoś nowego. Wrzuciłem parę hh z tego turnieju i możecie je obv zobaczyć w moich rozdaniach Ręki, która zakończyła mój żywot nikt nigdy nie zobaczy.. Najgorsze rozdanie świata... Ogólnie turniej grało mi się bardzo dobrze i mimo paru kategorycznych błędów, było też wiele bardzo ciekawych i ładnych rozdań
To moje ulubione:
+ Pokaż tekst +



Mam zamiar zrobić filmik session review z jakiegoś turnieju i możecie wybrać z którego
$33,000 KO Guarantee (Multi Entry) $24.00+$2.00 3/3362
$19,500 Guarantee $24.00+$2.00 3/1686
$9,500 KO Guarantee (Multi Entry) $10.00+$1.00 1/2881
Turbo Fiddy $50.00+$5.00 2/568
$15,000 Guarantee Rush Turbo $50.00+$5.00 1/343

Zapraszam do głosowania :D
http://www.websonda.pl/glosowanie/18610/filmik_session_review


szkoda, że mam dzisiaj parapetówkę i nie zagram ME miniftopsa.. ale za 3 miesiące też jest na to czas





0 votes

Komentarze (20)


CYCKI i Wiosna
  kajtush44, Mar 03 2011

W końcu zaczyna się robić ciepło, a tym samym powraca ochota do robienia wszystkiego co się da. Mam nadzieję, że zimowy brak zapału do gry skończy się w mgnieniu oka. Na początek ogarnięcia zaczynam się uczyć grać w bilard - nie tylko dla przyjemności ale również dla zakładu. Zakładam, że przez najbliższe tygodnie poświęcę na trening duużo czasu.

POKER
Podsumowaniem bardzo dobrego miesiąca było kolejny run mtt,

Po ledwo przegranym pocie miałem równego stacka (po 1,5M przy blindach 20/40K) z regiem, który miał nade mną pozycję i ciężko mi się z nim grało. Dodatkowo chipleader był total donkiem, który runował jak dzika kurwa (2,5M). Byłem uber śpiący, zmęczony i w ogóle nie myślący.. A tutaj musiałem grać z regiem oop i głowić się co odpierdala donk, który overbetował karety z flopa.. chwilę o tym pomyślałem i zgodziłem się na tą bardziej pewną opcję - deala. Wydawało mi się to okej - nie czuję edgu z powodu mojej kondycji i postaram się ograniczyć variance. Jednak z dzisiejszej perspektywy, wydaje mi się, że była to bardzo zła decyzja.. Jednakże bez sensu jest o tym mówić, ponieważ czuję się zupełnie inaczej niż wtedy. Zrobiłem ogólnie błąd, że zmęczony po całym dniu pełnym wysiłku fizycznego, odpaliłem sobie sesje mtt..

Luty Overall


Marzec jest miesiącem miniFTOPSów, na których będę najbardziej się koncentrował. Trzeba korzystać z rusha i grać co popadnie

Dodatkowo jak zapewne wszystkim wiadomo, w niedziele będzie lotto na P* z pulą 5M. Nie omieszkam spróbować swoich sił Nie jestem zaznajomiony z tutejszą strukturą mtt, ale mimo wszystko mam dobrą czutkę i dam z siebie wszystko.

Wczoraj z niewiadomej przyczyny straciłem wszystkie notatki na FTP co niesamowicie mnie wkurwiło.. Co ciekawe, nie tylko mi się to przytrafiło.. Czy wy również macie taki problem?

W końcu dowiedziałem się jak włączyć HEM, ale jeszcze z niego nie korzystałem Dręczy mnie jednak inny problem, mianowicie nie jestem w stanie oglądać statystyk

Mam jakiś sick graficzny problem, który raz na 100 razy przestaje dopiekać i wszystko działa poprawnie. Czy orientujecie się w czym może leżeć problem?
Czy może ktoś powiedzieć coś o moich statach?

Nie jestem w stanie jeszcze nic interpretować bo nie wiem jakie są standardowe liczby.

Za 10dni będę w Białymstoku na "Pucharze Puszczy", jestem ciekawy czy ktoś z tutejszych regularsów się też tam wybiera?

GRINDHOUSE
W niedziele podpisujemy umowę o mieszkanie i nie mogę się już doczekać Więc już bliżej niż dalej ale palenie czasu na siłę jest silniejsze ode mnie :D Tym samym zaczynam powoli tworzenie planu na 2Mnths40K. W następnym tygodniu pójdę pooglądać kamery i zrobię szybki kurs klepania filmów w całość. I możecie spodziewać się bardzo dobrego Polskiego pokerowego show Myślę, że dodatkowo zrobię na dniach session review z jakiegoś mtt, mam nadzieję, że wspólnie pomożemy wyeliminować leaki

BILARD
Zawarłem ciekawy zakład wraz ze "znanym" Lubleskim pokerzystą Adamem Sz, który jest również prosem w bilarda.
Zasady: Gramy do 100 wygranych parti, z tym, że Ja zaczynam wygrywając 98:0 Także, potrzebuję wygranych 2ch partii, a on 100. Potrzebuję więc 2% na wygranie partii. Zakładam, że przy odrobinie mojego szczęścia, a jego nieszczęścia jest to realne Obv przegrany dodatkowo płaci za stół. Znając życie zakład będzie się ciągnął przez parę dobrych tygodni.. Ale ma lepszego uczucia niż zbesztanie cwaniaka, więc musiałem podjąć rękawice

CYCKI
Niektórym się nie ładują więc podaję też linki

http://kwejk.pl/obrazek/20037


http://kwejk.pl/obrazek/10204

MUZA








0 votes

Komentarze (25)


no to hop
  kajtush44, Feb 22 2011

Dzisiejszy wpis będzie trochę chaotyczny i krótki, średnio chce mi się pisać i mam spierdoloną klawiaturę bo najebany kino wylał mi na nią browara

Poker
Kolejny krok do przodu.. Poświęciłem luty na polepszenie swojej gry.. Liczne analizy, filmy, dyskusje, session review, coachingi, założenia, motywacje wpłynęły na efekty. Zagrałem zaledwie 2 grube sesje przez cały miesiąc. Obie zakończyły się bardzo owocnie.

Ponadto zagrałem parę eventów FTOPSów, niestety bez wyjątkowych wyników, ale overall na +

Mój cel na następne FTOPSy

Zrealizowałem jeden ze swoich celów na 2011 - ściągnąłem mtt.
Jak ogarnę się w obsłudze, a przede wszystkim dowiem jak włączyć Holdem Menagera to powinno być lepiej :D Nigdy nie korzystałem z trackerów i mam nadzieję, że szybko się nauczę Na razie służy mi do zabawy i patrzenia na moje staty, które nic mi nie mówią

W połowie marca wybieram się na "Puchar Puszczy" do Białego razem z kilkunastoma pokerzystami z Lublina. Podobno ma być free catering, więc nutsy będą opłacane :D

Najprawdopodobniej od przyszłego miesiąca wraz z kumplem będziemy prowadzili farmę pokerową. Będziemy uczyli grać, a później stejkowali ludzi w zamian za % z ich profitu. Zapowiada się ciekawie

Reszta
Lada dzień zakładamy z przyjacielem grindhouse. Jutro jedziemy obejrzeć mieszkanie. Więc już niedługo będzie pierwszy odcinek : "2mnths, 20k" ^^

nie mam pojęcia co jeszcze chciałem napisać zrobię to następnym razem..

A teraz moja ulubiona część bloga - kącik muzykanta







0 votes

Komentarze (12)




Poprzednia strona   Następna strona



Bonusy pokerowe


Streamy pokerowe



Copyright © 2019. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker