https://www.tlpoker.pl/


LP international Poland    Kontakt            Użytkownicy: 60 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 12:08
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


Face It.

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
Indeks > Blogi pokerowe
Manius   . mar 09 2012 18:28. Postów 3807
Witam Panowie,


Jako kolejna osoba, która obiecując regularne wpisy, dodaje niniejszy bo dość długiej przerwie.
Ostatnie miesiące to podwójna walka, o byt w wielkim mieście i o pracę.

Powrót do Warszawy po 3 miesiącach wiązał się z wieloma wydatkami, nie wiem jak to się stało, ale już pierwszego dnia, po załatwieniu paru małych rzeczy, opłaceniu mieszkania, kaucji...co ja pacze? Brakuje jakiś 2k zł w portfelu. Pewnie niektórzy tutaj tyle noszą na codzień na wydatki, ja natomiast nie przywykłem do takich wydatków na "niewiadomoco". No to zaczynamy, trzeba by znaleźć jakąś pracę. Codziennie po kilka godzin ślęczałem przed kompem w poszukiwaniu ofert pracy w kancelariach lub firmach. Ku mojej rozpaczy, takich jak ja było wielu, a moje papiery niespecjalnie się wyróżniały na tle reszty gawiedzi. Przez kilka miesięcy dość nieskutecznie składałem swoje aplikacje w różnych miejscach. Zacząłem w którymś momencie sprwadzać czy mój telefon dobrze działa, albo czy na maila normalnie przychodzą wiadomości ;D Wszystko było (jakby) ok. Nie jest to jakaś porażka życia, ale przez prawie 3 miesiące brak odzewu. Dopiero pod koniec stycznia dostałem zaproszenie na testy...
Od tamtej pory troche tych ofert się sypnęło byłem na 4 rozmowach o pracę, w jednej kancelarii praktycznie zostałem już zatrudniony, ale pod koniec nie wypaliło, gdyż kancelaria nie wygrała przetargu na obsługę prawną banku w której miałem ich reprezentować, do tego nałożył się problem zbyt małego doświadczenia i kazali mi być na tzw. standby'u i tak od początku marca. Nic to, że przeszedłem 3 etapową rekrutacje, na której ciągle mnie pytano z jakiś przepisów, rzucono mi szałowe 1500 netto, a ja jak piesek grzecznie bym się rzucił jak na smakowitą kość. Międzyczasie poszedłem jeszcze na 3 rozmowy...chciałbym to tak nazwać. EGZAMINY! To bardziej właściwe określenie, człowiek nie zdąrzy dobrze się przedstawić i już dostaje 3 pytania na twarz z różnych dziedzin. Jakoś wybrnąłem, i poprzechodziłem do następnych etapów. Już się boję następnych ;o Jestem strasznie zmęczony tym wszystkim, błądze jak dziecko w mgle, bo nawet nie wiem czy te moje wysiłki nie skończą się na umowie "1200 brutto".

A skoro już jesteśmy przy pieniądzach to może poker.
Jest średnio. Zrobiłem jakiś czas temu przestawkę na HU SNG. WYdaje mi się, że całkiem dobrze opanowałem tą odmianę, ale chyba nigdy nie będę w stanię się nabudować tak jak bym chciał, koszty życia, opłata za aplikacje adw., mieszkanie totalnie mnie czyści. Miesięczne wypłaty rzędu 700-1k$ totalnie mnie niszczą. Nie wiem nawet skąd brałem takie sumy przez ostatnie miesiące. Fakt faktem jest, że znów jestem w kropce.

Styczeń to udany wypad na Betfair, gdzie z samego bycia RB pro udalo mi się wyrobić ładny bonus, a raczej ich kombinacje. Na luty zaplanowałem sobie ostry grind z bonusami w tle, niestety serwis PSavvy z którego korzystałem przez długi czas postanowił mnie wydymać w iście hollywoodzkim stylu, nie przyznali mi pkt które miałem już wyrobione, część moich zapisów okazała się nie podłączona pod tego Affiliate i cały plan, nad którym spędziłem troche czasu poszedł w łeb. Byłem stratny sporą jak dla mnie sumę pieniędzy, morale opadły i nie wiedziałem co dalej ze sobą robić. Stwierdziłem, że czas się zapisać w jedno miejsce i tam grać bez skakania i tracenia czasu na wpłaty i wypłaty. Między czasie luty przyniósł mase koniecznych wydatków (mieszkanie, rata za szkolenie apl.) i postanowiłem, że należy mi się w końcu monitor, który zakupiłem po długich rozmyślaniach i śledzeniu różnych for

Wyniki...co tu dużo mówić, o ile ongame można sobie tlumaczyć, że rake zjada profit, to reszta roomów wypada dość blado, wklejam screena z wszystkich fastnicków, które miałem przy wyrabianiu bonusów, jednym słowem RB pro ;o
Jest to też forma pewnego przyznania się przed samym sobą co do wyników. Staram się grać jak najlepiej, ale po prostu mi nie idzie. Mam jakieś zrywy, kiedy gra bardzo dobrze, by później grać skrajnie źle.
Są to w głównej mierze turnieje Turbo.



Ciężko mi się zmotywować do grania, kiedy cały profit ciągle wypłacam na poczet wydatków, miesiąc w miesiąc zaczynam w tym samym miejscu albo i gorzej. Dość mam ciułania tych groszy. Ostatnie 2 dni już coś mnie dopadło, przytomnie wyłączyłem lobby kiedy stwierdziłem, że coś za mocno nogami w podłogę wale Poszedłem sobie pogadać z współlokatorami o pierdołach i położyłem się spać. Dziś odpaliłem lobby, zacząłem walke, ale szybkie 5 kopów na twarz i znów wyłączyłem lobby. Tym razem musiałem na prawdę odparować bo myślałem, że mnie coś trafi (myszka szykowała się już do lotu).
Może to moja kiepska kultura pracy, może tylko wydaje mi się, że się uczę.

Analizowałem sobie ręce metodą Zapolka, i była to całkiem fajna zabawa, później lepiej grałem, ale to też mógł być po prostu heater chwilowy.

Czuję od jakiegoś czasu w kościach, że moja przygoda z pokerem powoli dobiega końca, kiedy stane na rozstaju dróg pracy i pokera, wiem w która stronę podążę, bo jak widać, nie mam za czym tęsknić tak bardzo w pokerze. Daje mi frajde, dużo się nauczyłem, a praca nad mindsetem zostanie mi pewnie do końca życia jako droga samorozwoju. Realia pewnie będą takie, że nie będę w stanie normalnie grać po pracy, bo profesję sobie wybrałem wyczerpującą umysłowo - przynajmniej mi się tak zdaje Po cichu liczę, że jednak tak nie będzie.
OStatnio spotkały mnie 2 troche niemiłe sytuacje podczas rozmów o pracę. Okazało się, że moja "najlepsza niepubliczna szkoła wyższa w Polsce" nie świeci takim przykładem jakim sobie przypisywała. Idąc na tą uczelnię wiedziałem, że to może być problem w przyszłości w jakimś zakresie. W trakcie jednak przekonywano mnie to tym, że się mylę i stereotypy już nie grają takiej roli. Osoby przeprowadzające ze mną rozmowy zaznaczyły, że troche nie ufają absolwentom tej uczelnie, gdyż mają kiepskie doświadczenie. Tyle dobrego, że człowiek swoją postawą jednak świadczył, że nie jest to reguła ;o

Dziś w przypływie szewskiej pasji chciałęm powypłacać kase z roomów jaką jeszcze mam i zamknać sprawę, pojechałęm jednak na szkolenie, ochłonąłem i tak w chwilach mniej interesujących wywodów pana mecenasa dumałem co ze sobą zrobić. Ewidentnie potrzebuje wskazówek, nie ma nikogo w moim otoczeniu kto jest w stanie pomóc mi w sposób kompetentny. Brak mi trochę konsekwencji w moich działaniach, narzucam sobie zasady, które nieraz chyba hamują mój rozwój. Przez pewien okres planuje sobie każdy dzień, by potem poddać się nurtowi zwykłego przypadku, mentalnie kopanina straszna. Dziś chciałem w cholere już rzucić HUsng na rzecz cash, później naszła mnie jednak refleksja, że jeszcze 3 dni temu myślałem sobie jak ta odmiana jest dużo ciekawsza od innych. Ostatnimi czasy jak przeglądam ręce na forum z cashy to robie tylko duże zieeeeefff ;D Ręce Ziomala są oczywiście zawsze wyjątkiem ;DD

Poszukiwanie zajęcia odwiodło mnie od napisania kolejnego tekstu, który obiecałem, cała koncepcja już dawno mi się poukładała w głowie, ale nie mogę przelać tego na papier. Bieżące doszkalanie się jest zajmujące i nie mam już później ochoty zaglądać do czegoś nowego. Przepraszam Panowie!

Chciałem zrobić sobie tutaj plan na najbliższy czas, ale ogranicze się tylko do jednej rzeczy:
1) rozdzielić permanentnie bankroll pokerowy od kasy na życie

Wydaje mi się tylko, że może to poskutkować bardzo drastyczną decyzją co do zejścia na bardzo niskie stawki ;o
mała wiadomość dla siebie na przyszłość:
Maniuś, bądź chłopie ze sobą szczery.

Pozdrawiam!

ps. ja to chyba umiem tylko narzekać ;D

0 votes
Facebook Twitter
He loves his pairs. He loves his draws. He likes high cards. He pretty much loves everything but the fold button. 

ciastek   . mar 09 2012 21:45. Postów 423

mamy prawie polowe marca, ile masz zagranych godzin w trackerze od poczatku roku?


Manius   . mar 10 2012 04:38. Postów 3807

jeżeli się PT3 nie myli to 164h sam nie wiem czy się cieszyć czy płakać ;p

nie wiem kiedy tyle tego nagrałem, bo ciagle mi sie wydaje, ze robie sobie dlugie przerwy ;p

He loves his pairs. He loves his draws. He likes high cards. He pretty much loves everything but the fold button. 

Banis   . mar 10 2012 05:13. Postów 1787

164h to ja zrobiłem w styczniu pomimo 5cio dniowego pobytu na estrellas


grimm   . mar 10 2012 06:05. Postów 3468

zacytuję klasyk, lekko przerobiony na potrzeby tego komentarza:
'MANIU, GRAJ NIE PIERDOL'

ja też niedługo sam bedę musiał płacić za 'whisky i ananasy', bedzie mnie to 'kosztowało' pewnie z 200h pracy miesięcznie po skończeniu szkoły, ale szczerze w to wbijam, bo widzę przed sobą cel. zdecyduj co jest dla Ciebie ważne(bez żadnego usprawiedliwiania) i idź po to motywacja znajdzie się sama

to pieprzona pętla jeszcze na koncie trzy zera i kończę na marszałkowskiej otwieram kebab.Ostatnia Modyfikacja: 10/03/2012 06:20

Manius   . mar 10 2012 09:45. Postów 3807

na początku sobie tłumaczyłem, że tam 270 meczy na IPN... co to jest, ale jak sobie przejrzałem swoją ostatnią historie, to tak różowo to nie wygląda

po wpisie już mi standardowo lepiej, przelanie tego na słowa, i wyrzucenie z głowy pomogło i mam znów zapał do pracy

przejrzałem sobie historie bloga, prawda jest taka, że tylko w 2009/2010 prowadzilem go regularnie, teraz masakra, trzeba sobie taką formę terapii częściej aplikować ;]

He loves his pairs. He loves his draws. He likes high cards. He pretty much loves everything but the fold button. 

jeffreyPL1   . mar 10 2012 10:21. Postów 944

Dobry wpis Sprawdz pma

lol? czyli twierdzisz ze jak rzucasz moneta i wypadl orzel to jak rzucasz drugi raz to prawdopodobientwo ze znow wypadnie orzel wynosi 50%? by Smith 

Marlo   . mar 10 2012 10:59. Postów 532

"When you're in something, you've gotta give it everything you've got. Or else, what are you doing??"

Powodzenia


Defrag   . mar 10 2012 11:11. Postów 12531

Hmm, chcialem napisac ze jak ktos w wieku 20 lat mysli zeby rzucic studia i zostac poker pro to powinien to przeczytac, ale z drugiej strony ten post rownie dobrze pokazuje ( chyba nawet lepiej :D ) jak beznadziejny jest rynek pracy w Polsce dla osob po studiach ;/


Manius   . mar 10 2012 11:35. Postów 3807

na swoją sytacje sobie sam zapracowałem, porzuciłem wszelkie prace na rzecz pokera bo był bardziej dochodowy, kiedy na poczatku 4 i do 5 roku starałem się o praktyki w jakiś fajnych miejscach nie dostawałem nawet odpowiedzi

Teraz po kilku rozmowach mimo, że ciężkich jestem pewny swoich umiejętności, choć długa jeszcze droga przede mną. Nie mam zamiaru z niej zbaczać, ale powiedzenie pokerowi goodbye byłoby też błędem. Genialne pomysły Pana Gowina mające na celu otwarcie zawodów prawniczych to jakaś kpina, posiłkowanie się prawami rynku to argument, ale nie powinien być jedynym. Obecnie dostanie się na aplikacje nie jest jakoś wybitnie trudne, trzeba włożyć trochę wysiłku, ale nie jest to jakaś syzyfowa praca. Konsekwencje działań prawnych osób które mają tylko magistra prawa, a raczej nieudolność takich osób może mieć opłakane skutki dla osób reprezentowanych, takich spraw będą miliony bo jak taka masa samozwańczych prawników ruszy w rynek to minie jakieś 10 lat zanim ta "niewidzialna ręka wolnego rynku" wszystko to ustabilizuje, a ludzie sięgną po rozum do głowy. Sprawa ma się tak, że sytuacja na rynku może nie być zbytnio różowa bo nikt nie będzie już rozróżniał normalnego adwokata od pana z tabliczką "pismo procesowe za dychę".

Sobotę poświęcam na oglądanie filmów, robienie notatek i przejrzenie bazy rąk i trochę meczów. Być może zagram kilka meczy żeby zobaczyć jak się będę znów czuł. Dziś dzień chłopaka, więc być może moja druga połówka wyzwie mnie do HU i nie zasiądę przy stolikach ;D

He loves his pairs. He loves his draws. He likes high cards. He pretty much loves everything but the fold button. 

Sztefen   . mar 10 2012 13:09. Postów 313

Pamietaj: nigdy nie jest tak, zle, ze nie mogloby byc gorzej. Ilez razy sie o tym przekonalem. I sytuacje, ktore odbieralem jako beznadziejne, okazywaly sie w perspektywie calkiem komfortowe. Najgorsze w takich okresach sa downswingi, dobijaja, paralizuja, poziom gry obniza sie, roboty mimo checi znalezc nie mozna i do tego spierdoli sie komp, tv, auto, do tego z czegos trza zyc. Po prostu w poczasku. Ale znam ludzi, ktorzy byli w naprawde sporym potrzasku i teraz sa na prostej, zas do mnie potrzask sie zbliza wielkimi krokami. No i rozterka, czy poswiecic forse na poksa, czy robic cos innego. Ale nie jest tak zle, zawsze mogloby byc gorzej.

 Ostatnia Modyfikacja: 10/03/2012 13:11

Danielw88   . mar 11 2012 06:39. Postów 283

Świetny wpis, bardzo fajnie się czytało chyba dlatego że jestem w bardzo podobnej sytuacji, nawet odmiana gry ta sama trzymam kciuki za niszczenie hu sng żebyś nie musiał się płaszczyć na rozmowach i stawać na uszach za 1.5k pozdro


Manius   . mar 11 2012 06:56. Postów 3807

Dzięki Panowie za komentarze!

apropos HUsng, ostatnio widać duży napływ graczy do tej odmiany, Panowie Zapolek i Ciastek chyba sobie naganiają fishernie ;DDD










lvl obv -.-

He loves his pairs. He loves his draws. He likes high cards. He pretty much loves everything but the fold button. 

 


Łatwy VIP na portfelu skrill


Streamy pokerowe



Copyright © 2021. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker