https://www.tlpoker.pl/


LP international Poland latinoamerica Iceland    Kontakt            Użytkownicy: 125 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 16:44
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


Minęły cztery najgorsze godziny w karierze....

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
Indeks > Blogi pokerowe
 1 
  2 
  > 
Banis   . paź 03 2012 08:43. Postów 1787
Godzina 13:31, zacząłem grać cztery godziny temu, by dokładnie po dwustu czterdziestu minutach odnotować najgorszy bilans sesji w karierze. Piszę ten wpis dla siebie tylko i wyłącznie, aby opisać mój obecny stan emocjonalny.

Może z tego wyjść ciekawy wpis.

Cały ten rok z pkt widzenia ekspansji stawek jest dla mnie straszny. Zagrałem ponad milion rozdań online i kilkaset godzin gier live. Dużą częścią tego były gry highstakes czy to online czy live. Ciągle jednak odczuwam, że czegoś mi brakuje, jakiegoś pierwiastka, który jest kluczem do tego aby atakować szczyt.

W Barcelonie wracając po wielogodzinnych sesjach live, rozmawiając z Zapolkiem utwierdziłem się w przekonaniu, że widzę więcej niż przeciętny gracz. Wiem brzmi to narcystycznie, łechtam sobie ego, ale tak poprostu jest. Dostrzegam korelacje pomiędzy tellsami, timingiem oraz mimiką twarzy lepiej niż jakikolwiek inny znany mi gracz live. Dlaczego więc nie mogę zadomowić się w tych cholernych grach high stakes live!!??!?

Kluczem jest moje nastawienie.

Jeżeli którekolwiek z was poprosiłoby mnie, abym uplasował się na wybranym miejscu listy wszystkich graczy cash thnl w Polsce, wybrałbym jedno z końcowych miejsc piewszej piędziesiątki. Sparafrazuję teraz odpowiedz Zapolka - Skoro Ja Cię uważam za Top 10 to dlaczego sam w siebie nie wierzysz i deprecjonujesz tak swoje umiejętności? Jak chcesz grać przeciwko czterdziestu kilku nad Tobą, kiedy siadając przy stole, uważasz że jesteś od nich gorszy?

No właśnie jak?

Kiedy rozpoczynałem przygodę z kartami, miałem bardzo wybujałe ego. "Kraszowałem" lokalne małe ligi i niskie cashe live - będąc nieporównywalnie gorszym graczem niż jestem obecnie, ceniłem swoją wiedzę i umiejętności po stokroć bardziej niż teraz. Uważałem, że nie ma stolika w Poznaniu przy którym nie byłbym najlepszym graczem. Dlaczego nie jest tak teraz? Na siłę tłumię w sobie ego, żeby przypadkiem nie zostać odebranym jako egocentryk, ale na dłuższą metę po co?

Muszę nauczyć się to balansować. Pewność siebie, egocentryzm, arogancja, dozowane we właściwym miejscu i czasie są kluczem do sukcesu. Muszę być pewny tego, że brakuje mi dosłownie kilka centymetrów żeby być top top - bo przecież to jest dla mnie cel nadrzędny, cel sam w sobie - nie pieniądze, nie chwała, nie kobiety, nie samochody - tylko fakt aby za kilka lat być w czymś w ścisłej czołówce na świecie - tym czymś są gry stolikowe.

Jeżeli chodzi o grę online sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Jestem mass grinderem, gram niebotyczną ilość stolików. Na chwilę obecną zdarza mi się grać kombinację 4x zoom plus 12 zwykłych stołów, czasem dokładam do tego turnieje turbo. Uwielbiam taki sick multitabling, podejmowanie decyzji w ułamku sekundy. Momentami zapominam jednak o tym że kryzys w branży wywołał straszne podwyższenie globalnego poziomu, czego rezultatem jest drastyczny spadek mojego edga i winratu. Mniejszy winrate determinuje zwiększoną wariancję, a co za tym idzie - olbrzymie swingi.

Nie wolno mi się koncentrować na porażkach. Muszę ciągle przypominać sobie o tym ile dała mi ta gra.

Moje życie nie było usłane płatkami róż, wiele razy traciłem wiarę i byłem przesiąknięty żalem wobec losu, iż tak a nie inaczej pokierował on moim życiem. Wtedy jednak pojawiły się karty, coś w czym z biegiem godzin, dni, miesięcy stawałem się coraz lepszy. Cegła po cegle odbudowywałem poczucie własnej wartości, a moje niespełnione ambicje związane z przeszłością poszły w niepamięć. No bo i jak można je ciągle uwypuklać będąc w czymś jednym z najlepszych graczy w Polsce?

Do następnego...


Na zakończenie dwa całkowicie odmienne utwory, które wzbudzają we mnie pozytywne emocje


yer_embedded

0 votes
Facebook Twitter

Kargul   . paź 03 2012 08:57. Postów 543

jak zwykle wpis na poziomie Dawidzie. GL


justa83   . paź 03 2012 10:24. Postów 6

chwila refleksji u myslacego czlowieka zazwyczaj jest zwiastunem czegos pozytywnego.
z dwojga zlego lepiej byc egocentrykiem, niz szara mysza.


kerieone1   . paź 03 2012 10:30. Postów 106

widze wiele podobienstw w sobie
GL!


Chora Uzja    . paź 03 2012 11:17. Postów 851

jak wysoko już grałeś?
chętnie zobaczyłbym jakiś wykres, po 1M+ rozdań nawet przy niskim winrate uwzględniając rb wyniki muszą być bardzo zadowalające


Perez1187   . paź 03 2012 12:23. Postów 763

"Nie wolno mi się koncentrować na porażkach. Muszę ciągle przypominać sobie o tym ile dała mi ta gra. "

+100 za to zdanie,

powodzenia!

www.perez1187.blog.pl 

precisionusb   . paź 03 2012 17:00. Postów 260

Jezeli to nie tajemnica to ile BI poszlo w trakcie takiej niefortunnej sesji ?


makan18   . paź 03 2012 18:40. Postów 5670

Nie miałem przyjemności poznać Cię osobiście ( byliśmy oboje obecni na turnieju w Ostravie i miałem się przywitać ale jakoś tak wyszło). Z tego co zaobserwowałem wydawałeś się być raczej introwertykiem, bardzo skromnym gościem i nad wyraz dobrze wychowanym:D.

  Dnia: Październik 03 2012 07:43 Banis napisał(a):
Dlaczego nie jest tak teraz? Na siłę tłumię w sobie ego, żeby przypadkiem nie zostać odebranym jako egocentryk, ale na dłuższą metę po co?


Też miałem takie podejście, jednakże w końcu wziąłem sobie ostatecznie do serca słowa Grzesiaka - wulg. " pierdol zasady". Ogólnie mam gdzieś co myślą o mnie ludzie, nie mam problemu z tym aby zrobić z siebie idiotę, ponieważ opinię większości ludzi mam w głębokim poważaniu. Nie czuję się zajebisty z tego powodu, iż mogę zarabiać na życie grając w karty, ale mam poczucie własnej wartości ponieważ miałem jaja aby zaryzykować i w pewnym momencie zrezygnować z wielu rzeczy, chociaż nie miałem pewności jakie będą ostateczne skutki moich działań. Od zawsze mindset był moją najsłabszą stroną, jednakże kilka tygodni temu doznałem katharsis i czuję iż zapisuję nową kartę swojej pokerowej "kariery" ( pierwszy raz w życiu użyłem tego terminu ). Życzę powodzenia w realizowaniu swoich celów i mam nadzieję, iż będzie kiedyś okazja aby podyskutować w świecie rzeczywistym TC

Vanity definitely my favorite sin 

Alchemik   . paź 03 2012 19:24. Postów 4752


  Dnia: Październik 03 2012 17:40 makan18 napisał(a):
wydawałeś się być raczej introwertykiem, bardzo skromnym gościem i nad wyraz dobrze wychowanym:D.



hahahahahahaha

Skype: alchemik-poker 

makan18   . paź 03 2012 19:44. Postów 5670

^ misread?:D

Vanity definitely my favorite sin 

kmpk   Mauritius. paź 03 2012 20:20. Postów 2860

[QUOTE]Dnia: Październik 03 2012 07:43 Banis napisał(a):
Dlaczego więc nie mogę zadomowić się w tych cholernych grach high stakes live!!??!?

Dawidzie mogę Ci to łatwo wytłumaczyć , po pierwsze odpowiedz sobie na pytanie ile zagrałeś rozdań na high stakes live?

po drugie większość tych sesji (przynajmniej te o których mi wiadomo) grałeś dobrze lub bardzo dobrze i prawdopodobnie z każdej z tych sesji byłbyś wstanie wyciągnąć od kilku do kilkunastu bb/100 , gdyby nie horrendalnie wysoki rake np w Barcelonie , który tez w jakiś sposób ma wpływ na winrate i nie jestem wstanie/nie chce mi się oceniać jaki on ma wpływ w zależności od stawek jakie gramy niemniej variance cały czas jest spory,

po 3 sprawą jest moim zdaniem blokada psychiczna i myślę 95-99% graczy przez to przechodzi i również to miałem , niezależnie czy grałem całkowicie za swoją kasę czy ze stejku, bariera nie do przeskoczenia , wielokrotnie coś co przychodziło nam z łatwością na nl50-nl100 , czy też odpowiednikiem turniejowym 5-20$ na NL1k+ czy turkach 500$/E + już powodowało chociażby zawahanie , chociażby przypomniał mi się jeden z handów w Barcelonie w którym callnałeś na river majac karete 4 gdzie biła Cię tylko kareta 9 , pamietam dokladnie ten spot , villain jak najbardziej mógł ten układ posiadać i cały spot nie był tak prosty jak na pierwszy rzut oka wyglądał , ale z pewnością na niższych stawkach nawet po chwili refleksji dopchnął byś resztę żetonów pieta :D inny przykład : graliśmy ktoregoś tam high scoopa w NL i mieliśmy spot z KQs (dzisiaj prawdopodobnie zagrałbym inaczej (fold pre) , bo trochę zmieniło mi sie podejście do mtt w tym względzie) , prawdopodobnie gdyby ten turniej był za 10$ nasze zagranie uznane by było za standard , jednak fakt , że nadzialiśmy się na top range w turnieju z wysokim wpisowym, w którym szło nam wyjątkowo bardzo dobrze i wyglądało , że pewnie zmierzamy po conajmniej ITM'a. Z mojej perspektywy zła ocena gracza , niemniej akurat to rozdanie longrunnowo nie powoduje strat ,ale fakt ,że to był ten najdroższy turniej powoduje , że właśnie to zapamiętaliśmy , a sunday storma gdzie za przeproszeniem i z całym szacunkiem dla wszystkich mielibyśmy wyjebane Żeby już nie przedłużać , gwarantuje Ci , że nastepne kilka wyjazdow spowoduja ze w koncu sie wstrzelisz, bo gierki live zwlaszcza na highstakes powinny byc absolutnie do scrushowania i z Zapolem nie wypada się nie zgodzić , ale do tego top 10 należysz a co do znieczelunia na stawki mysle ze najbardziej moglby pomoc Ci wlasnie Zapolek bo tez przez to przechodzil przez dlugi czas nie mogac wstrzelic sie na 500 na ongame po drodze crushujac wszystko co sie dalo

pozdro Dawidzie i glowa do gory

 Ostatnia Modyfikacja: 03/10/2012 20:22

Banis   . paź 04 2012 03:50. Postów 1787

#5 Najwyżej grałem nl2ke. Co do wykresu - mój wykres do nl400 włącznie wygląda prześlicznie. Powyżej nie wygląda już tak różowo.

#7 Ilość BI nie była przerażająca - 12.

#8 Makan dzięki jak zwykle za miłe słowa. Co do kwestii - introwertyk, skromny, dobrze wychowany - głupio o sobie mówić "dobrze wychowany", ale chyba taki jestem. Co do skromny - w porównaniu co do niektórych karciarzy, na pewno, ale patrząc przez pryzmat przeciętnego człowieka, zdecydowanie brak mi skromności. Introwertyk - absolutny missread, nie potrafię żyć bez ludzi. Co do samego spotkania, jedziesz na Hesopa do Pragi?

#9 Leszku to nie było miłe

#11 Obyś miał rację Tomaszu

 Ostatnia Modyfikacja: 04/10/2012 03:51

Karambol   . paź 04 2012 05:12. Postów 275

Dales sie zrobic w bambuko*( czy jak to sie pisze) ze skromnosc to cnota i sam siebie opierdalasz i masz jakies drobne konflity wewnetrzene z tego powodu Zawsze to lepiej niz przeswiadczenie ze bieda to cnota :D


frami   . paź 04 2012 05:34. Postów 8

Poprzedni Twoj wpis jest dla mnie w top top w pokerowych blogach. Sprawiasz wrazenie osoby ktora ciezka praca osiagnela w zyciu wiele i tak jak potrafisz wykorzystac ready przy stole tak znajdziesz dokladny przepis jak pokierowac zyciem/kariera. Powodzenia w stawaniu sie coraz wiekszym potworem:D


grimm   . paź 04 2012 14:13. Postów 3468

zgadzam się z Tomkiem w 100%

gogogo gl !

to pieprzona pętla jeszcze na koncie trzy zera i kończę na marszałkowskiej otwieram kebab. 

Zupa   . paź 04 2012 16:54. Postów 1770

Wpis jak zwykle na poziomie.

GL ;-)


Alchemik   . paź 04 2012 17:25. Postów 4752


  Dnia: Październik 04 2012 02:50 Banis napisał(a):

#9 Leszku to nie było miłe




buziaczki

Skype: alchemik-poker 

makan18   . paź 04 2012 20:39. Postów 5670

#12 Tak, raczej na pewno się zjawie, chociaż prawdopodobnie turniej będzie tylko przykrywką;]

Vanity definitely my favorite sin 

tomson    . paź 05 2012 14:27. Postów 804

Myślę, że kluczem nie jest pewność siebie/arogancja tylko obiektywizm. Deprecjonując swoje umiejętności ugrzęźniesz na niższych stawkach, przeceniając je będziesz grał gdzie jeszcze nie powinieneś. A w trakcie samej gry bardzo istotne jest, żebyś był w stanie realistycznie ocenić w jaki sposób Twoi przeciwnicy myślą, na co z nimi możesz sobie pozwolić, a gdzie trzeba odpuścić. Pewność siebie jak dla mnie powinna być wyrazem wiary, że to co robisz w danym momencie jest możliwie najobiektywniej najlepsze. Dywagacje czy jesteś akurat w top10 czy w top50 w Polsce są raczej mentalną masturbacją, chyba, że akurat bycie w określonym miejscu w tym rankingu jest dla Ciebie zamierzonym celem.

A, żeby zachować obiektywizm moim zdaniem trzeba mieć świadomość jak wygląda wariancja w tej grze. Bardzo przydatne są symulatory wariancji ( http://www.evplusplus.com/poker_tools/variance_simulator/ ) poparte realistycznymi oczekiwanymi winrate'ami (najlepiej mając świadomość jak to wygląda na danych stawkach u najlepszych graczy na dużym samplu). Twój cel odnośnei bycia jednym z najlepszych na świecie w przeciągu kilku lat jest fajny, ale jeśli dowodem tego ma być milionowy bankroll umożliwiający grę z innymi najlepszymi to może to okazać się bardzo frustrującą drogą, bo w dużej mierze nie zależy to od Ciebie.

W grach na żywo, jak kmpk zasugerował, nigdy nie będziesz miał wiarygodnej próbki, więc nie możesz się tam prawie nigdy sugerować swoimi rezultatami. Grasz tam co? 20 rąk na godzine? Jak pograsz tam 8h dziennie przez 2 lata to możemy zacząć rozmowę o tym jak może wyglądać tam Twój edge.

Im dłużej dana osoba gra tym bardziej prawdopodobne, że trafi na okres w którym będzie runnowała gorzej niż myślała, że to możliwe. I po dłuższym kryzysie rezultatów, gdy połknie dumę, zejdzie niżej, zacznie grać mniej stolików i table selectować i wciąż będzie zbierała wpierdol przez kilka miesięcy - tu moim zdaniem jest prawdziwy test charakteru. Gdy jest się po dobrej stronie wariancji zarabianie pieniędzy wydaje się prawie za proste, gdy nie idzie ciężko innym osobom zrozumieć przez co przechodzisz.

Peace of mind cant be bought. 

Banis   . paź 06 2012 05:42. Postów 1787

Dziękuje za bardzo fajny post.

Jeżeli chodzi o Ciebie, zawsze mnie interesowało w jaki sposób radzisz sobie z graniem na tak szerokim przekroju stawek. Z jednej strony railuje Cie jak z pól stacka pod fisha atakujesz nl10/20k, a tydzień później gramy razem na nl400-1k. W jaki sposób podtrzymujesz "globalną solidność"?!

Co do mentalnej masturbacji - kiedyś doszły mnie słuchy, że zapytany o Twój nadrzędny pokerowy cel odpowiedziałeś (parafrazując) " Chce być postrzegany jako najlepszy gracz cashowy w Polsce." Możliwe że wspomniane zdanie nie jest prawdą, ale nie to dla mnie w nim jest istotne. Istotnym jest fakt że po tych 8-10 latach jak grasz, obok Gomora jesteście obecnie uznawani za niekwestionowane top1 w kraju.

Czy Twoim zdaniem próba przegonienia was, z punktu widzenia mindsetowego (perspektywa longtermowa), jest próżna i będzie mnie psychicznie ograniczać w przyszłości?

Pozdrawiam


 
 1 
  2 
  > 



Bonusy pokerowe


Streamy pokerowe



Copyright © 2018. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker