https://www.tlpoker.pl/


LP international Poland latinoamerica Iceland    Kontakt            Użytkownicy: 128 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 22:13
Z zagranicznymi graczami

Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


Wywiad z Doyle Brunson

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
Indeks > Z zagranicznymi graczami
MarkN   . lis 26 2007 11:23. Postów 2541



Doyle Brunson to legenda pokera - więcej o jego osiągnieciach możecie przeczytać w sekcji PROfile na naszej stronie, a dokładniej TUTAJ!.
Specjalnie dla was tłumaczymy wywiad przeprowadzony z nim przez Briana Townsenda ( sbrugby ).


Brian Townsend: Na początku chciałem podziękować za poświęcony mi czas Panie Brunson, to naprawdę wielki zaszczyt. Pierwsze pytanie jest następujące: W dzisiejszych czasach gracze rozgrywają drawy bardzo agresywnie. Ten styl został przez Pana stworzony i opisany w "Super Systemie". Zastanawiam się, jak Pan do tego doszedł? Czy poprzez dużą ilość gry i ogólną statystykę, czy może po jednej konkretnej ręce wpadł Pan na pomysł pushowania all-in z drawami?

Doyle Brunson: Myślę, ze to normalna ewolucja gry - grałem latami zanim napisałem "Super System". Co prawda myślę, że obecne pokolenie młodych graczy podniosło poziom agresji rozgrywania drawów do absolutnego extremum. Ten styl gry działał dla mnie przez lata, lecz musiałem go zmienić po tym jak światło dzienne ujrzała napisana przeze mnie książka.


Brian Townsend: Zgadzam się. Jeśli mamy agresywny image przy stole, to gracze często myślą, że nic nie mamy! To jest naprawdę świetna sprawa, gdy przeciwnicy callują z top pair no kicker za każdym razem... Czy kiedkolwiek podczas przechodzenia na wyższe stawki musiał Pan schodzić niżej z jakiś powodów?

Doyle Brunson: Nie, nigdy. Zawsze grałem na najwyższych stawach jakie udało mi się znaleźć.

Brian Townsend: Wow, naprawdę? Od samego początku?

Doyle Brunson: Mixed game, która obecnie odbywa się w 'Bobby's Room' - to pierwsza gra high stakes, której brakowało mi od ponad 50 lat. Tak naprawdę to najbardziej nie lubię Omahy. Pamiętam, że kiedy graliśmy mixed games i gdy akurat był czas na Holdem, to niektórzy zrzucali swoje ręce przeciwko mnie, specjalnie czekając na Omahe.

Brian Townsend: W tym tkwi problem podczas grania na najwyższych stawkach.

Doyle Brunson: Z doświadczenia wiem, że dużo graczy nie potrafi grać niższych stawek, co jest śmieszne. Ja osobiście traktuję grę w pokera w 'jednostkach'. Dla mnie nie ma znaczenia czy gram 3$ czy 6$, a nawet 10$. Uważam, że dobór odpowiednich wielkości jest ściśle określony od wielkości blindów, a także uważam, że każdy gracz pokerowy powinien tak do tego podchodzić, niezależnie od granych limitów. Należy grać prawidłowo i to właśnie zawsze staram się robić.
Gdy nie było gier high stakes to i tak grałem na niższych stawkach z powodzeniem, co niektórym graczom kompletnie nie wychodziło.


Brian Townsend: Dużo graczy, gdy nie zależy im na pieniądzach - po prostu wyrzuca pieniądze w błoto. Nie grają po to aby wygrywać.

Doyle Brunson: Zgadza się.


Brian Townsend: Jaki bankroll miał Pan gdy zaczynał swoją pokerową karierę? Czy grał Pan z swoim całym BR na stoliku chociaż raz?

Doyle Brunson: Grałem tak wiele, wiele razy.

Brian Townsend: Naprawdę?

Doyle Brunson: I właśnie przez to traciłem cały swój bankroll niejednokrotnie.

Brian Townsend: Tak na oko ile razy tak się stało?

Doyle Brunson: Nie wiem dokładnie, koło stu razy?

Brian Townsend: WOW!

Doyle Brunson: W moich czasach istniała pewna niepisana reguła, że jeśli ktoś bankrutował to mógł bez problemu pożyczać pieniądze. Dzisiaj jest kompletnie odwrotnie - nie ma tej więzi między graczami.
Z drugiej strony, wszyscy dotrzymywali słowa - jeśli obiecałem, że oddam pieniądze za tydzień a ich po tym czasie nie miałem - pożyczałem gdzie indziej, żeby spłacić dług. Jeśli Twoje słowo było nic nie warte - momentalnie odpadałeś z gry.


Brian Townsend: Ciekawe. Więc, jak nauczył się Pan grać? W dzisiejszych czasach są takie rzeczy jak Doyles Room..

Doyle Brunson: Dzisiaj jest to naprawdę dużo łatwiejsze - w końcu istnieje ten cały komputerowy sprzęt.
Ja do swojego poziomu doszedłem starym stylem: siadałem przy stoliku i rozgrywałęm rękę po ręce. Potem kolejną. I kolejną.
Dzisiaj każdy wie że na flopie trzymając flush draw mamy tyle i tyle % na dobranie układu stąd łatwiejsze decyzje podczas gry.
Ja do tego wszystkiego musiałem dojść sam - jedyną metodą przez którą mogłem to osiągnąć było własne doświadczenie.


Brian Townsend: Czyli po prostu siadał Pan w pokoju i liczył szansę jaką ma para z ręki na pokonanie A-K? Jakie jest dzisiaj najlepsze narzędzie dla graczy?

Doyle Brunson: Myślę, że możliwości pokera online są ogromnę. Uważam, że ludzie powinni czuć się komfortowo i nie ryzykować nic finansowo wchodząc do gry. Nie lubię jak ludzie sami się krzywdzą - dlatego mówię ludziom ( grającym na Doyles Room ) aby szukali poziomu na którym czują się pewnymi zwycięzcami. Wchodzenie na wyższe stawki to powolny proces, który ludzie często zbytnio przyspieszają przez swoją pazerność.


Brian Townsend: Więc, jak przystosowujesz się do dzisiejszych realiów gry? Do tych wszystkich młodych wilków grających setki tysięcy rąk online i wiele kolejnych turnieji?

Doyle Brunson: Uważam, że jedyną moja możliwością jest obsweracja ich gry i sprowkowanie do konwersacji - trzeba szybko podłapywać nowe sztuczki i style gry, niezależnie od poziomu gracza którego obserwujemy.
Dzieciak, który wywalił mnie z main event WSOPE ( mowa tu o Zee Justinie ) raisował preflop z T5 offsuit, a następnie betował cały czas. Po obswerwacji jego gry wiedziałem ze był dość liberalnym graczem, ale muszę to powiedzieć - w turniejach po prostu trzeba mieć jaja i grać agresywnie, jeśli się spłuczesz - trudno. Uważałem, że był to dobry spot na wczesne podwojenie chipsów - jak widać pomyliłem się.


Brian Townsend: W dzisiejszych czasach jest mnóstwo dobrych graczy, którzy z nich sprawiają Ci największe problemy w grze?

Doyle Brunson: Chip Reese zawsze sprawiał mi więcej problemó niż ktokolwiek inny. Jest jedynym graczem przed którym czuję lęk. Nie wiem... po prostu zawsze mnie outplayował, nie ważne jakbym grał przeciwko niemu, zawsze przegrywałem. Uważam, że jest on obecnie najlepszym graczem.

Brian Townsend: Więc nigdy nie chciałbyś zagrać z nim heads-up?

Doyle Brunson: Nie. Nie lubię grać z nikim kto mnie może pokonać. Wiesz.. ludzie mówią: jesteś dobrym graczem, on też, może zagracie i spróbujecie... Nasze gry to nie zabawa w bohaterów. Nie obchodzi mnie kto z nas jest lepszy..

Brian Townsend: ... tylko jak zarobić najwięcej pieniędzy...

Doyle Brunson: Zgadza się. To się dla mnie liczy w pokerze.


Brian Townsend: Czy masz problemy z nakręcaniem akcji wokół siebie? Wiesz, "Doyle Brunson"... czy to działa na Twoją korzyść? Dużo jest osób, które podchodzą do takiej gry z zamiarem późniejszego powiedzenia 'mogę pokonać nawet najlepszych'?

Doyle Brunson: Myślę, że reputacja działa na Twoja korzyść, tym bardziej jeśli grasz na niższych stawkach - wtedy możesz ograć naprawdę wielu słabych graczy. Wiesz, dużo jest właśnie takich bogatych osób lub lokalnych mistrzów, którzy chcą się zmierzyć z gwiazdami pokera.


Brian Townsend: Gdzie spędzasz najwięcej czasu? Teraz jesteś w Londynie, ale gdzie obecnie mieszkasz?

Doyle Brunson: Las Vegas to mój dom.


Brian Townsend: Mój dziadek grał w Las Vegas w latach 60-tych i 70-tych. Jak bardzo zmienił się styl życia od tego czasu?

Doyle Brunson: Trochę. Dużo było ludzi, którzy siadali przy stoliku ze wszystkim co mieli. Ludzie po prostu siadali i grali, tyle. Nie odchodziło się także od gry, dopóki ktoś inny nie przegrał. To był styl życia, który po prostu trzeba było wchłonąć. Dobrze że byłem młody i miałem dobrą kondycję.

Brian Townsend: Jak długo rekordowo grałeś?

Doyle Brunson: 5 dni i 5 nocy. Miałem 25 lat i bardzo dużo razy zdarzało mi się niespać przez 2 dni z rzędu z powodu pokera. Ja i Chip straciliśmy naprawdę dużą ilość czasu przy stolikach w tamtych czasach.


Brian Townsend: Jak dostosowujesz swój tok myślenia grając czwarty dnia z rzędu? Bo wtedy napewno wszystko nie jest tak oczywistwe jak pierwszego dnia, kiedy umysł jest jeszcze rześki..

Doyle Brunson: Gdy byłem młody byłem atletą - dzięki temu byłem bardzo zdyscyplinowany oraz miałem dobrą kondycję. Grając przeciwko ludziom, którzy nie byli przyzwyczajeni do długiej gry, dostawałem w końcu ich pieniądze - w taki czy inny sposób, ale koniec końców był zawsze taki sam.

Brian Townsend: Oczywiście, jesteś ściśle powiązany z Poker roomem "DoylesRoom". Jak często tam grasz?

Doyle Brunson: Nie gram długich sesji, ale krótkie gram praktycznie codziennie. Ludzie mogą tam zapoznać się z pokerem i dowiedzieć się jak wspaniała to gra... Ja zrobiłem to już 50 lat temu.

Brian Townsend: Dziękuje za poświecony mi czas.

Doyle Brunson: Ja też dziękuję.


Źródło wywiadu: Cardrunners.com .

Facebook Twitter

 



Bonusy pokerowe


Streamy pokerowe



Copyright © 2018. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker